Pozew komitetu wyborczego PO dotyczy wypowiedzi polityków PiS o tym, że za rządów Platformy „nic się w Polsce nie zmieniło”.
PiS zarzucił PO, że w swojej broszurze „Polska w budowie” chwali się cudzymi osiągnięciami. Zdaniem PiS część wymienionych w niej inwestycji zaplanowano lub zrealizowano za poprzednich rządów bądź przez samorządy.
Na rozprawę nie przybyli przedstawiciele PiS.
Pełnomocnik komitetu wyborczego PO Elżbieta Kosińska-Kozak mówiła w Sądzie Okręgowym w Warszawie, że wypowiedzi polityków PiS miały służyć przede wszystkim „oczernieniu przeciwnika”. Jej zdaniem, politycy PiS skłamali i dlatego nie stawili się w sądzie.
Pytana, dlaczego Platforma skarży PiS za wypowiedzi dotyczące tylko czterech inwestycji opisanych w broszurach „Polska w budowie” odparła, że wynika to głównie z trybu procesowego.
- Gdybyśmy mieli wszystkie 99 inwestycji kwestionować to myślę, że trzeba by było przyjechać z ciężarówką dokumentów i dowodów, co w tym trybie jest dość trudne przynajmniej dla sądu, żeby przeczytać wszystkie dokumenty zwłaszcza w ciągu 24 godzin - podkreśliła Kosińska-Kozak.
Zapowiedziała, że jeżeli politycy PiS dalej będą powielać nieprawdziwe informacje nt. Inwestycji realizowanych przez rząd PO, to należy spodziewać się kolejnych procesów w trybie wyborczym.
Rzecznik PiS Adam Hofman, tłumacząc nieobecność przedstawicieli jego partii w sądzie, powiedział, że PiS nie ma zamiaru prowadzić kampanii w sądzie.
- Nie podejmiemy kampanii na sali sądowej. Czy to cokolwiek zmienia? Nie. 95 inwestycji (wymienionych broszurze PO – przyp. red) nadal zostaje zakwestionowanych. - oświadczył Hofman.