Kandydaci PO mają się chwalić, że dzięki ministrowi skarbu Aleksandrowi Gradowi „zaoszczędziliśmy ok. 40 mld zł" – tyle że chodzi o uniknięcie kary dla Polski w sprawie sporów wokół umowy między PZU a Eureko. O tym, że Donald Tusk zadłużył Polskę na prawie 300 mld zł (znacznie więcej niż Gierek) - nie ma ani słowa.
Jak czytamy w "Rzeczpospolitej" - PO podkreśla też, że za jej rządów przeciętna emerytura wzrosła bardziej niż za rządów PiS. Nie wspomina jednak, że PiS rządził tylko 2 lata, a Platforma jest u władzy od 2007 r. Ponadto Platforma sama przypomina w instrukcji (by działacze nie popełnili gafy), że coroczna zwiększona waloryzacja emerytur jest możliwa dzięki ustawie uchwalonej za rządów... PiS.
Bezrobocie młodych na koniec rządów PiS było niższe o 2 punkty procentowe niż u schyłku kadencji PO–PSL w 2010 r., gdy wynosiło 23,7 proc. „Nastąpiło pogorszenie sytuacji" – głosi platformerska instrukcja. Jednak autorzy podpowiadają: „ale już średnia w okresie kadencji wygląda korzystnie, gdyż w latach 2006 – 2007 wyniosła 25,8 proc., a w latach 2008 – 2010 – 21,5 proc." - czytamy w "Rzeczpospolitej".
Jak pisze "Rz" - w instrukcji tłustym drukiem podkreślono też, że pod rządami PiS utworzono więcej miejsc pracy, ale – jak zaznaczają autorzy – dlatego, że wtedy koniunktura była lepsza.