Wniosek o udostępnieni rosyjskiej kasety został złożony w sierpniu 2010 r., jednak do tej pory Rosjanie nie udzielili na niego odpowiedzi.
Jak wynika z informacji RMF FM, polska prokuratura domagała się przekazania zarówno kasety, jak i magnetowidu. Ponadto prokuratura chce uzyskać dokumentację, która mogłaby potwierdzić, że kable w magnetowidzie były zepsute, a przyczyną braku nagrania jest właśnie ta usterka.
Jak pisaliśmy już na łamach portalu Niezależna.pl, sprzęt nagrywający wymieniono na nowy na kilka dni przed katastrofą smoleńską. Taki był wymóg władz rosyjskich przed lądowaniem w Smoleńsku Władimira Putina 7 kwietnia.