Prezydencki minister Krzysztof Łaszkiewicz poinformował, że szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski wystąpi do prokuratury o zbadanie sprawy ułaskawienia przedsiębiorcy Adama S. To efekt audytu Kancelarii Prezydenta dot. pracy urzędników Lecha Kaczyńskiego w sprawie ułaskawienia Adama S.
- Ludzie PO, koledzy pana Bronisława Komorowskiego, a także on sam, niszczyli śp. Lecha Kaczyńskiego za życia. Oszczerstwa nieprawdy - to była broń. Nie mogę zrozumieć, dlaczego ludzie prezydenta Komorowskiego próbują niszczyć autorytet śp. pamięci prezydenta także po śmierci, kiedy on nie może się już bronić - oświadczył Hofman.
Jak ocenił, niszczenie pamięci Lecha Kaczyńskiego to „rzecz naganna i nie do zrozumienia”.
- My będziemy stawać w jego obronie, ale apelujemy, by prezydent Komorowski nie posuwał się do tak haniebnych zagrań - dodał.
Hofman podkreślił, że jeśli ma być przeprowadzony audyt w sprawie prawa łaski, to PiS domaga się, by „prezydent Komorowski przeprowadził audyt wszystkich ułaskawień, wszystkich prezydentów”.
- Mieliśmy tam do czynienia z ułaskawieniami morderców, Sobotki, „Słowika” - mówię o prezydenturze Wałęsy i Kwaśniewskiego - dodał polityk PiS. Zaznaczył, że sprawa Adama S. nie dotyczy mordercy czy gangstera.
Adam Hofman podkreślił, że jeśli będzie zrobiony audyt, powinien on objąć wszystkie ułaskawienia.
- Można robić audyt, ale róbmy audyt wszystkich ułaskawień. Jak już tak się dowiadujemy, to ja chciałbym się dowiedzieć, czy przy ułaskawieniu mordercy Petera Vogla (ułaskawionego przez Aleksandra Kwaśniewskiego – przyp. red.) były jakieś uchybienia czy opinie, czy jak był ułaskawiony „Słowik” przez prezydenta Wałęsę to wszystko było w porządku - mówił.
Adam Hofman zauważył, że zgodnie z prawem opinia Prokuratora Generalnego nie jest niezbędna przy prawie łaski.
- Trzeba jej zasięgnąć, ale nie jest niezbędna. Wyciąganie rzeczy, które są zgodne z prawem i pokazywanie ich jako czegoś niezwykłego, jest naprawdę żenujące - zaznaczył.
Rzecznik PiS zwrócił uwagę, że Lech Wałęsa ułaskawił 3,5 tys. osób, a odmówił - 380; Aleksander Kwaśniewski ułaskawił 4,2 tys. osób, a odmówił - 900, a Lech Kaczyński ułaskawił 230 osób, a odmówił - 1,5 tys.
Według Hofmana, ujawnianie wyników audytu w sprawie ułaskawienia Adama S. to brudna kampania wyborcza.
- Te działania są nieeuropejskie, niedemokratyczne i są obciachem dla Polski. Walka z opozycją metodami administracyjnymi jest raczej standardem Białorusi, a nie UE – ocenił Adam Hofman.