Premier Donald Tusk poinformował w czwartek o zatrzymaniu osoby podejrzewanej o udział w zabójstwie Rosjanina w Białej Podlaskiej.
Służby nie mają obecnie dowodów wskazujących, że to on oddał strzały. Mężczyznę namierzono po tym, jak dzięki nagraniom z monitoringu zidentyfikowano samochód uczestniczący w zdarzeniu. Świadkowie relacjonowali, że napastnik wysiadł z auta, dokonał zabójstwa, a następnie wrócił do pojazdu, który w tym czasie powoli poruszał się wzdłuż parku i czekał na strzelca.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński zwołał dziś konferencję prasową w tej sprawie, na której przedstawił nowe informacje.
Chcę poinformować o dużym sukcesie naszych służb. We wczesnych godzinach rannych zatrzymano osobę podejrzaną o zabójstwo obywatela Rosji - zbrodnię, która wstrząsnęła całą Polską. Na samym początku chcę rozwiać pojawiające się wątpliwości: jest to osoba podejrzewana o dokonanie tego zabójstwa, a nie jedynie kierowca, jak sugerują niektóre nieprawdziwe informacje. Na podstawie zgromadzonych materiałów udało się zidentyfikować osobę, która najprawdopodobniej odpowiada za to zabójstwo. Jest to 36-letni mężczyzna posługujący się paszportem gruzińskim. Osoba ta jest typowana przez policję również jako powiązana z innymi przestępstwami popełnianymi wcześniej na terenie kraju. Podkreślam, że mamy do czynienia z osobą funkcjonującą w środowisku szeroko powiązanej, zorganizowanej przestępczości
– powiedział.
Dodał, że "wobec zatrzymanego prowadzone będą czynności procesowe - jest to efekt ciężkiej pracy wielu osób, w tym specjalnego zespołu przy Komendancie Wojewódzkim Policji lubelskiej, który od pierwszych chwil po zdarzeniu intensywnie pracował nad identyfikacją sprawców".
Reporter TV Republika Michał Gwardyński zapytał Kierwińskiego, czy mężczyzna posługujący się gruzińskim paszportem, był bezpośrednim sprawcą egzekucji.
Jest podejrzewany o to zabójstwo, natomiast wie pan, to sąd decyduje o winie, czy braku winy. Natomiast jest podejrzany o to zabójstwo
– odparł Kierwiński.