Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Można znieważać prezydenta?

Trybunał Konstytucyjny orzekł dziś, że zgodny z ustawą zasadniczą, jest przepis przewidujący karę do trzech lat więzienia za publiczne znieważenie prezydenta RP.

Autor:

Trybunał Konstytucyjny orzekł dziś, że zgodny z ustawą zasadniczą, jest przepis przewidujący karę do trzech lat więzienia za publiczne znieważenie prezydenta RP.

Z przedstawionych przez Prokuraturę Generalną na rozprawie danych wynika, że od 1997 r. w związku z tym przepisem było 210 postępowań, ale aż 121 zakończyło się odmową wszczęcia śledztwa. 63 sprawy umorzono, niektóre sprawy są w toku, zaś do sądu trafiło na razie 11 aktów oskarżenia. Spośród 10 spraw zakończonych w sądach zapadły tylko trzy wyroki skazujące, z czego jeden na rok więzienia w zawieszeniu na cztery lata i dwa skazujące na grzywnę.

W tej sprawie pytanie prawne do TK skierował w styczniu 2009 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku. W ocenie tego sądu przepis Kodeksu karnego odnoszący się do publicznego znieważenia prezydenta stanowi zagrożenie dla wolności słowa i daje podstawę do ingerencji państwa oraz organów ścigania w prawo do debaty politycznej.

- Stwierdzić trzeba, iż w warunkach demokratycznego społeczeństwa nie może zyskać akceptacji pogląd, iż znieważenie dobrego imienia Prezydenta RP godzi w interes całego państwa. (...) Podkreślić należy, że we współczesnych systemach demokratycznych przywiązywanie uwagi do samego stanowiska i tytułu oraz udzielanie ochrony z samego tylko faktu sprawowania urzędu jest nieuzasadnione - wskazał w swoim pytaniu sąd.

Dodał, że „w demokratycznym społeczeństwie należy przede wszystkim zagwarantować, by dyskusja polityczna mogła się szeroko oraz otwarcie toczyć”. Na środowej rozprawie przed TK nie pojawił się przedstawiciel gdańskiego sądu.

Ze stanowiskiem tym nie zgodził się reprezentujący Sejm poseł Jerzy Kozdroń (PO).

- Niczym nieskrępowane wypowiedzi mogą wprowadzić niepokoje i zakłócić porządek istniejący w państwie; z historii Polski znamy takie sytuacje, kiedy znieważanie głowy państwa doprowadziło nawet do zabójstwa - mówił poseł.

Dodał, że prawo do wolności wypowiedzi nie jest prawem absolutnym i ma swoje granice.

Także zastępca prokuratora generalnego Robert Hernand ocenił, że przepis jest zgodny z konstytucją. Dodał, że jego usunięcie będzie powodowało nielogiczności w przepisach, gdyż prezydent na mocy Kodeksu karnego będzie miał mniejszą ochronę niż inni funkcjonariusze publiczni lub głowy państw obcych. Statystyki zaś wskazują, jak zaznaczyła prokuratura, że przepis nie jest nadużywany.

Wątpliwości gdańskiego sądu odnośnie do tego przepisu pojawiły się przy rozpatrywaniu zażalenia prezydenta Lecha Kaczyńskiego na umorzenie śledztwa w sprawie znieważenia go przez Lecha Wałęsę słowami: „Durnia mamy za prezydenta”. Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo, uznając, że wypowiedź Wałęsy była emocjonalna, ale nie znieważająca i nie nosiła cech przestępstwa. Kancelaria Prezydenta RP złożyła zażalenie, uzasadniając je względami formalnoprawnymi i błędami proceduralnymi. Zażalenie to trafiło ostatecznie do gdańskiego sądu, który  wówczas zadał pytanie TK.

Stanowisko w tej sprawie zajęła także Fundacja Helsińska, która sporządziła tzw. opinię przyjaciela sądu. W ocenie Fundacji sporny przepis nieproporcjonalnie ogranicza wolność słowa, jest nieprecyzyjny, zbyt restrykcyjny i pozwala prokuraturze na dowolne interpretacje.

Ostatnio kontrowersje wokół spornego przepisu pojawiły się w maju, gdy do mieszkania autora strony AntyKomor.pl weszli funkcjonariusze ABW. Czynności zleciła prokuratura w Tomaszowie Mazowieckim, prowadząca śledztwo w tej sprawie. Politycy różnych opcji w związku z tym wydarzeniem zapowiadali zmiany w prawie.

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska