Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Kolejna afera w PO. Fałszowano deklaracje

Okazuje się, że do Platformy Obywatelskiej zapisywano ludzi bez ich wiedzy i zgody. Sprawą zajmuje się prokuratura.

Autor:

Okazuje się, że do Platformy Obywatelskiej zapisywano ludzi bez ich wiedzy i zgody. Sprawą zajmuje się prokuratura.

Na łamach portalu Niezależna.pl opisywaliśmy już przypadek mieszkanki Gorzowa, która została wpisana na listę członków lokalnych struktur Platformy Obywatelskiej bez swojej wiedzy i zgody.

Co ciekawe, kobieta dowiedziała się o tym, że była działaczką Platformy Obywatelskiej z pisma, w którym jest ona informowana o usunięciu jej ze struktur partii za niepłacenie składek.

Okazuje się że nie był to odosobniony przypadek. Aferę w lubuskiej Platformie bada już prokuratura.

W toku śledztwa ustalono personalia kolejnych osób, które były członkami PO, choć same utrzymują, że nic o tym nie wiedziały. W ten sposób do Platformy mogło zostać „zapisanych” nawet 300 osób.

Przed ubiegłorocznymi wyborami do Platformy Obywatelskiej w Gorzowie dołączyło aż 261 członków partii, jednak ówczesny sekretarz PO nie zauważył w tym najwyraźniej nic dziwnego. Jego wątpliwości nie wzbudził nawet fakt, że w Zielonej Górze (ok. 100 tys. mieszkańców) było 170 członków PO, a w Gorzowie (110 tys. mieszkańców) członków PO było trzy razy więcej.

– W Gorzowie zawsze było więcej sympatyków Platformy niż w Zielonej Górze – tłumaczy w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Tomasz Gierczak, ówczesny sekretarz PO w Gorzowie.

Okazuje się, że takie pompowanie lokalnych struktur dawało wymierne korzyści. Dzięki nowym członkom, gorzowska Platforma na wybory zarządu regionu mogła wystawić znacznie więcej delegatów i zwiększyć swoje szanse na przejęcie władzy w lokalnych strukturach partii.

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska