Jak pisze eurodeputowany - jeśli plotki te są prawdziwe, to zrozumiałe wydają się być działania premiera i rządu bezwarunkowo akceptujące w zasadzie wszystkie inicjatywy głównych "rozgrywających" w UE, czyli Berlina i Paryża.
"Zaskakujące poparcie Polski dla Pakietu Klimatycznego, a ostatnio Paktu EuroPlus, decyzja o wsparciu dla Irlandii i Grecji - choć nie uczyniły tego kraje bogatsze od Polski, program polskiej prezydencji tak łatwy, wygodny, grzeczny, miły i bezproblemowy dla UE - wszystko to po to, aby Tusk był odbierany jako wzorowy europejczyk, który nie sprawi kłopotu, walcząc o interesy swojego kraju, jako potencjalny szef KE za trzy lata" - konkluduje Ryszard Czarnecki.