Krzysztof Brejza 28 stycznia pojawił się na chwilę na manifestacji dotyczącej opóźnień w budowie obwodnicy Inowrocławia. Od manifestujących inowrocławskich samorządowców poseł odebrał petycję, jednak jego aktywność nie spodobała się samemu Premierowi. Teraz poseł Brejza zamiast z na czwartym, będzie na siódmym miejscu bydgoskiej listy PO.
– Potwierdzam, że pojawiłem się na moment na manifestacji. Podczas ostatnich czterech lat byłem aktywnym posłem i starałem się dbać o wyborców. Szanuję decyzję zarządu krajowego. Jeżeli jednak to krótkie wydarzenie było powodem przekreślenia czterech lat mojej pracy, jest mi bardzo przykro – tłumaczył w rozmowie z portalem tvp.info Krzysztof Brejza.
Choć oficjalnie politycy PO zaprzeczają, że zmiana miejsca na liście jest karą, jeden z uczestników wczorajszego zarządu krajowego partii powiedział, że taką propozycję złożył sam premier Tusk.
– Propozycję przesunięcia posła Brejzy zgłosił sam premier Tusk. Uznał, że parlamentarzysta jego partii nie powinien brać udziału w proteście pod jego oknami. Obwodnica i tak powstanie za kilka lat. Premier uważa, że młody poseł powinien nauczyć się cierpliwości – powiedział portalowi tvp.info jeden z polityków PO.