Członkowie zarządu Regionu Środkowowschodniego NSZZ „Solidarność” są zaniepokojeni decyzją Sądu Rejonowego w Warszawie w sprawie powołania biegłych mających ocenić stan zdrowia psychicznego Jarosława Kaczyńskiego.
Poniżej publikujemy treść listu:
Z najwyższym niepokojem odebraliśmy decyzję Sądu Rejonowego w Warszawie o powołaniu biegłych, mających ocenić stan zdrowia psychicznego Prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, w związku z procesem karnym, jaki wytoczony mu został przez byłego ministra sprawiedliwości Janusz Kaczmarka. Decyzję suwerennego sądu uważamy za całkowicie nieuzasadnioną i naruszającą godność prezesa największej opozycyjnej partii. Odbieramy tę decyzję, jako wpisującą się w działania polityczne, w trakcie trwania kampanii wyborczej.
Godność każdego człowieka, niezależnie od tego, jaką pełni funkcję i jaka opcję polityczną reprezentuje, to wartość, o którą przez wiele lat walczył NSZZ „Solidarność”. Walka ta wymagała wielu ofiar i wielu wyrzeczeń, i zakończyła się sukcesem. Dzięki temu dzisiaj żyjemy w wolnym i demokratycznym państwie, w którym jedną z naczelnych zasad jest poszanowanie człowieka i jego godności. Decyzja warszawskiego sądu dotycząca osoby prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego nie jest decyzją, która się w to wpisuje. Nawiązuje ona do czasów, w których godność człowieka była deptana i nie stanowiła żadnej wartości Były to czasy, w których totalitarna władza nadużywała prawa, instrumentalnie traktując obywatela. Były to również czasy, w których niejednokrotnie kategorie zdrowia psychicznego wykorzystywane były w walce przeciwko człowiekowi.
Wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec takich praktyk, dotyczących traktowania przedstawicieli legalnej przecież opozycji. Nasz niepokój jest tym większy, że decyzję o skierowaniu pozwanego Prezesa PiS na obowiązkowe badania psychiatryczne podjął niezawisły sąd niepodległego i demokratycznego państwa, a nie sąd PRL, w którym niezawisłość sądów była utopią.
Apelujemy do przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości o podejmowanie decyzji zgodnie ze standardami obowiązującymi w państwie demokratycznym. O to walczyliśmy przez wiele lat!