Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Tusk uzależni sędziów od ministra?

Minister sprawiedliwości – w myśl planów Platformy – ma decydować o sędziowskich nominacjach, sprawować nad nimi nadzór, a także określać wysokość wynagrodzenia dyrektorów sądów.

Autor:

Minister sprawiedliwości – w myśl planów Platformy – ma decydować o sędziowskich nominacjach, sprawować nad nimi nadzór, a także określać wysokość wynagrodzenia dyrektorów sądów. O sprawie pisze "Nasz Dziennik".

Zgodnie z planowanymi zmianami to minister sprawiedliwości ma być jedynym organem przedstawiającym zgromadzeniom sędziów kandydatów na prezesów sądów. W pierwotnej wersji projektu to zebrania sędziów miały przedstawiać kandydatów na prezesów, a minister sprawiedliwości miał dokonać ostatecznego wyboru. W toku prac podkomisji nie tylko nie uwzględniono argumentów, że pozbawienie sędziów sądów rejonowych prawa do udziału w wyborze kandydatów jest naruszeniem konstytucyjnej zasady równości, ale postanowiono całkowicie znieść prawo sędziów do współdecydowania o wyborze prezesów. Poza tym to minister ma pozostawić sobie nadzór nad sądami, zamiast przekazać go w ręce I prezesa Sądu Najwyższego.

Do tego dochodzi również kwestia wynagrodzenia dyrektorów sądów, w której minister sprawiedliwości miałby pełną dowolność.

Autor:

Źródło:

NAJNOWSZE Polska