Zdymisjonowanych zostanie kilkunastu konsultantów krajowych. Część z nich już otrzymała decyzję minister Kopacz na piśmie, a część spodziewa się jej w najbliższych dniach.
– Dostałem list, w którym minister informuje mnie, że nie wywiązywałem się z obowiązków, a równocześnie prosi o ich pełnienie do czasu powołania nowej osoby. Odpisałem, pytając, jak mam pełnić obowiązki, z których się rzekomo nie wywiązuję. Chciałbym też wiedzieć, co takiego resort ma mi do zarzucenia. Odpowiedzi jeszcze nie mam. – tłumaczy prof. Zieliński, konsultant ds. epidemiologii, odpowiedzialny m.in. za przygotowanie komunikatów w sprawie epidemii E. coli w Niemczech.
Ministerstwo nie podaje pełnej listy odwołanych konsultantów, ani nie podaje powodów ich odwołania. Krajowego konsultanta zgodnie z prawem można odwołać przed upływem pięcioletniej kadencji tylko wówczas, gdy nie wywiązuje się on ze swoich obowiązków.
Jednak w środowisku lekarskim mówi się, że w tej sprawie zaważyły względy polityczne, a zachowanie minister Kopacz jest demonstracją siły.
– To demonstracja siły. Bez względu na to, jakim autorytetem cieszy się naukowiec, jeśli jest niepokorny i odważy się na krytykę, może się okazać, że jest na tej tajemniczej liście – tłumaczy w rozmowie z „Rzeczpospolitą” osoba związana z samorządem medycznym.