Na miejsce noclegu dotarliśmy zmęczeni, ale i szczęśliwi zarazem. Dziś pielgrzymka została przepołowiona. Za nami pięć dni pielgrzymowania i tyleż samo zostało nam dni wędrowania do Ostrej Bramy. Szczęśliwi także i z tego powodu, że stanęliśmy u bram Wileńszczyzny. Jutro będą nas na trasie licznie witać nasi rodacy. W drodze do Ejszyszek zatrzymamy się w takich miejscowościach, jak Widzieniańce, Kjucie, Koleśniki, Dawgidańce, Purwiany.
Dzień zakończyliśmy wspólną modlitwą i pamiątkowym zdjęciem dzieci ze wszystkich grup pielgrzymkowych. Jest ich sporo. Dzielne i silne, aż serce rośnie. Chętnie włączają się w animację Mszy świętej czy też w prowadzenie różańca lub koronki do Miłosierdzia Bożego na trasie. Najważniejsze, że dzięki odważnym rodzicom poznają już w tym wieku smak pielgrzymowania. Na pewno wyda to w przyszłości dobre owoce.
Po zakończeniu Apelu Jasnogórskiego chętni pielgrzymi spotkali się na miejscowym cmentarzu. Od kilkunastu już lat modlimy się przy polskich grobach, zwłaszcza przy kwaterze żołnierzy walczących o polskie granice wschodnie w latach 1919-1923. Przed wojną Orany były miasteczkiem granicznym i należały do powiatu wileńsko-trockiego województwa wileńskiego. Od 1926 roku stacjonował tu 23 Batalion Graniczny, który w 1929 roku został przemianowany na Batalion Korpusu Ochrony Pogranicza „Orany”. W sierpniu 1939 roku batalion sformował dowództwo 134 Pułku Piechoty. W dniu 21 września 1939 roku doszło tu do walk oddziałów dowodzonych przez Kazimierza Rybickiego z oddziałem pancernym Armii Czerwonej, po których polskie wojsko wycofało się w okolice Druskiennik.
Obecnie miasto jest siedzibą rejonu orańskiego i liczy ok. 10 tys. mieszkańców. W Oranach znajduje się drewniany kościół pw. św. Michała Archanioła, który został wybudowany w 1786 roku przez Michała Brzostowskiego, jako filialny parafii daugowskiej.
Zapraszamy do przesyłania w komentarzach intencji, które zawierzymy w modlitwie różańcowej na pielgrzymim szlaku. Już jutro relacja z pierwszego dnia wędrowania po naszej ukochanej Wileńszczyźnie.




Reklama