Płock jest drugim po Lwowie miastem, które za bohaterską postawę w 1920 r. otrzymało od marszałka Józefa Piłsudskiego odznaczenie wojskowe – Krzyż Walecznych.
Obroną Płocka i przyczółku mostu na Wiśle kierowali mjr Janusz Mościcki i kpt. Albert de Bure, Francuz, żołnierz armii gen. Józefa Hallera. Atak armii bolszewickiej odpierał m.in. Pułk Jazdy Tatarskiej. Wojsko wspierała ludność cywilna.
W obchodach 100. rocznicy obrony Płocka przed armią bolszewicką, które odbyły się na tamtejszym Cmentarzu Garnizonowym, gdzie pochowanych jest 170 nieznanych z imienia i nazwiska żołnierzy, uczestniczyli m.in. attaché wojskowy ambasady Francji w Polsce płk. Jerome Mallard i imam Zbigniew Żuk. Obecne były rodziny obrońców miasta, w tym m.in. marynarza Flotylli Wiślanej mata Jana Myślisza, odznaczonego Orderem Virtuti Militari.
Attaché wojskowy ambasady Francji przypomniał m.in. wsparcie, jakie państwo to udzieliło Polsce w latach 1919-1921 podczas wojny z bolszewikami. Jak mówił, jeszcze przed zakończeniem I wojny światowej Francja była jednym z najbardziej żarliwych zwolenników niepodległego państwa polskiego, dysponującego własnym wojskiem.
"Triumfalne zwycięstwo polskich sił zbrojnych nad Armią Czerwoną zatrzymało bolszewicką falę, chroniąc w ten sposób Europę" – podkreślił płk. Mallard.
Podczas uroczystości na Cmentarzu Garnizonowym w Płocku modlitwy za poległych 100 lat temu obrońców miasta zmówili kapelan płockich kombatantów ks. kanonik Stefan Cegłowski i imam Zbigniew Żuk, którego krewny oraz dziadek, służąc w Wojsku Polskim, uczestniczyli w walkach z bolszewikami w latach 1919-1921. Na grobach poległych zapalono znicze. Na płycie pomnika upamiętniającego obrońców ojczyzny złożono wieńce i kwiaty.
Armia bolszewicka, chcąc sforsować Wisłę i dostać się na tyły wojsk polskich, wychodząc na przedpola Warszawy od zachodu, zaatakowała Płock 18 sierpnia 1920 r. Głównymi siłami natarcia, liczącymi w sumie ok. 3,5 tys. żołnierzy, był 3 Korpus Kawalerii Gaj-Chana. Do obrony miasta, w którym stacjonowały trzy bataliony piechoty i szwadron Jazdy Tatarskiej, łącznie ok. 1,2 żołnierzy Wojska Polskiego, stanęła ludność cywilna, w tym kobiety i dzieci.
Walka o miasto, a zwłaszcza o przyczółek mostu przez Wisłę, trwała 21 godzin. Na ulicach wzniesiono barykady. Pozycje bolszewików ostrzeliwały z rzeki okręty Minister, Wawel i Stefan Batory, należące do Flotylli Wiślanej. W zajętej części Płocka bolszewicy dopuszczali się mordów, gwałtów i rabunków. W walkach zginęło 250 obrońców miasta, w tym 100 cywilów, a 400 zostało rannych. Najmłodszym poległym był 14-letni harcerz Antolek Gradowski. Ponad 300 mieszkańców miasta trafiło do niewoli. Większość, w tym 22 pacjentów Szpitala Garnizonowego, została później rozstrzelana przez bolszewików.
Dzięki bohaterskiej postawie mieszkańców Płocka atak armii bolszewickiej na miasto i przyczółek mostu na Wiśle odparto. Kilka miesięcy później, w kwietniu 1921 r., marszałek Józef Piłsudski uhonorował Płock i jego obrońców najwyższymi wojskowymi odznaczeniami. Krzyżami Virtuti Militari odznaczył 15 oficerów, w tym dowódców obrony, a 64 innych żołnierzy oraz cywilów Krzyżami Walecznych. Wśród nich byli m.in. harcerze: czterokrotnie ranny w walkach 14-letni Józef Kaczmarski i 12-letni Tadeusz Jeziorowski – obaj zginęli we wrześniu 1939 r. Pośmiertnie odznaczony został także Antolek Gradowski.
Jednym z odznaczonych Krzyżem Walecznych był por. Iskander Achmatowicz, dowodzący szwadronem Tatarskiego Pułku Ułanów im. płk Mustafy Achmatowicza. Utworzony w 1919 r. przez polskich Tatarów pułk, nazywany Jazdą Tatarską, liczący ponad 400 ułanów, walczył z bolszewikami w rejonie Trzepowa pod Płockiem oraz na ulicach miasta. W zaciętych bojach pułk stracił większość żołnierzy.
Rok 2020 obchodzony jest w Płocku pod hasłem: "Płock miasto Bohater – Kawaler Krzyża Walecznych". Uchwałę w tej sprawie w grudniu 2019 r. przyjęli jednogłośnie tamtejsi radni.