Żurek zaatakował Ziobro
We wtorek Waldemar Żurek opublikował w mediach społecznościowych wpis wymierzony w Zbigniewa Ziobro. Obecny szef Ministerstwa Sprawiedliwości zakwestionował wiarygodność tłumaczeń polityka PiS dotyczących znajomości rynku kryptowalut.
Zanik pamięci czy chłodno skalkulowane kłamstwo? Linia obrony Zbigniewa Ziobry w sprawie 450 tys. zł od prezesa giełdy Zondacrypto właśnie rozsypała się w zderzeniu z dokumentami, które sam podpisywał
– napisał szef resortu sprawiedliwości.
Dodał, że "ujawnione pismo z 26.01.2018 r. do ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego pokazuje zupełnie inny obraz - Zbigniew Ziobro odbierał wtedy ostrzeżenia od UOKiK, KNF i prezesa NBP dotyczące rynku kryptowalut".
Sam alarmował o rosnącym ryzyku prania brudnych pieniędzy i oszustw w tej branży. Chwalił się nawet, że polscy prokuratorzy szkolą się w tropieniu majątków ukrytych w wirtualnej walucie i piszą unijne regulacje
– kontynuował Żurek.
Szef MS podkreślił także, że "nie da się być jednocześnie szefem prokuratury ostrzegającym rząd przed praniem pieniędzy w kryptowalutach i politykiem, który przyjmuje 450 tys. zł od szefa giełdy kryptowalutowej, bo rzekomo nie orientuje się, kto w tej branży jest uczciwy, a za kim ciągną się ciemne sprawy".
Spór dotyczy 450 tys. zł, które Fundacja Instytut Polski Suwerennej otrzymała w 2025 roku od kancelarii prawnej Przemysława Krala, prezesa Zondacrypto. Ziobro utrzymuje, że darowizna była legalna, a on sam nie wiedział o nieprawidłowościach związanych z działalnością giełdy
Ziobro odpowiedział Żurkowi. "W kłamstwach to Pan jest specjalistą"
Zbigniew Ziobro odpowiedział na wpis Waldemara Żurka.
Panie Żurek, zarzuca mi Pan kłamstwo? W kłamstwach to Pan jest specjalistą. Wymachuje Pan moim pismem z 2018 r. jak „Świętym Graalem”. To pismo przeciw przestępcom, nie w ich obronie. A śledztwo w sprawie przywłaszczenia pieniędzy klientów Zondacrypto umorzyliście wy. Ten „Graal” to dwie strony z kawałkiem z 26 stycznia 2018 r. Przygotował je departament Prokuratury Krajowej, ja je podpisałem. Odpowiadało na sygnały UOKiK, NBP i KNF. Ostrzega przed praniem pieniędzy i oszustwami, postuluje powołanie zespołu międzyresortowego. Wiedziałem, że przestępcy wykorzystują waluty wirtualne. Dlatego to pismo podpisałem. Ale wiedza o zagrożeniu to nie znajomość rynku. A już na pewno nie wiedza o tym, co robi konkretna firma
– wskazał polityk.
Ziobro przypomniał, że "to samo pismo wymienia phishing i ransomware".
Czy przez ten podpis zostałem ekspertem od cyberataków? Nie. Znam się na nich podobnie jak na kryptowalutach: jak na hieroglifach egipskich. W piśmie ani słowa o giełdach, bitcoinie czy blockchainie. Ani słowa o Kralu, Zondacrypto czy wiarygodności jakiejkolwiek firmy. Gdybym chronił nielegalne interesy tej branży, nie domagałbym się regulacji i koordynacji. Pan robi z tego zarzut. Kabaret
– ocenił.
Następnie wymienił "fakty, których unika" Żurek.
Marzec 2022 – za mojej kadencji prokuratura wszczyna śledztwo w sprawie przywłaszczenia pieniędzy klientów Zondacrypto. Kwiecień 2024 – umarzacie je wy. Za Tuska, Bodnara i uzurpatora Korneluka. Robi to prokurator, którego zdegradowałem, a wy awansowaliście miesiąc przed tą decyzją. To największy prezent, jaki Kral dostał w historii oszukańczej giełdy. Pozwolił złodziejom okradać Polaków przez kolejne dwa lata. Osiem dni później Tusk, Bodnar i Domański lansują się w Katowicach na kongresie współfinansowanym przez kogo? Przez Zondacrypto! W samym sercu kampanii do PE, wszystkie służby pod ręką, a mimo to własnymi twarzami uwiarygadniają złodziejską firmę
– czytamy.
Ziobro wskazał, że Żurek "kumpli z rządu o to nie pyta".
Dlaczego…? Rozlicza Pan mnie – posła opozycji, który oddał urząd w 2023 r. Gdybym wtedy wiedział to, co wiadomo dziś, Fundacja darowizny nie przyjęłaby. Pomawia mnie Pan od miesięcy na podstawie słów szefa złodziejskiej giełdy. Na krótkiej smyczy trzyma go Pański kolega z koalicji, znany z „uczciwości” Giertych. Robi to Pan świadomie i podle. Pozew i akt oskarżenia są gotowe. Lada moment do Pana trafią. Niech Pan szykuje pieniądze. Oświadczenia majątkowe Pan utajnił, ale księgi wieczyste są jawne. Na odszkodowanie i zadośćuczynienie wystarczy. Kto tu chronił Zondacrypto? Kto w kampanii, na oczach całej Polski, korzystał z pieniędzy od przestępcy? A „odpowiedzi nie ma”? Kolejne Pana kłamstwo. Odpowiedziałem wczoraj. Wystarczy przeczytać ze zrozumieniem
– podsumował.
Panie @w_zurek, zarzuca mi Pan kłamstwo? W kłamstwach to Pan jest specjalistą. Wymachuje Pan moim pismem z 2018 r. jak „Świętym Graalem”. To pismo przeciw przestępcom, nie w ich obronie. A śledztwo w sprawie przywłaszczenia pieniędzy klientów Zondacrypto umorzyliście wy. Ten „Graal” to dwie strony z kawałkiem z 26 stycznia 2018 r. Przygotował je departament Prokuratury Krajowej, ja je podpisałem. Odpowiadało na sygnały UOKiK, NBP i KNF. Ostrzega przed praniem pieniędzy i oszustwami, postuluje powołanie zespołu międzyresortowego. Wiedziałem, że przestępcy wykorzystują waluty wirtualne. Dlatego to pismo podpisałem. Ale wiedza o zagrożeniu to nie znajomość rynku. A już na pewno nie wiedza o tym, co robi konkretna firma. To samo pismo wymienia phishing i ransomware. Czy przez ten podpis zostałem ekspertem od cyberataków? Nie. Znam się na nich podobnie jak na kryptowalutach: jak na hieroglifach egipskich. W piśmie ani słowa o giełdach, bitcoinie czy blockchainie. Ani słowa o Kralu, Zondacrypto czy wiarygodności jakiejkolwiek firmy. Gdybym chronił nielegalne interesy tej branży, nie domagałbym się regulacji i koordynacji. Pan robi z tego zarzut. Kabaret. A teraz fakty, których Pan unika. Marzec 2022 – za mojej kadencji prokuratura wszczyna śledztwo w sprawie przywłaszczenia pieniędzy klientów Zondacrypto. Kwiecień 2024 – umarzacie je wy. Za Tuska, Bodnara i uzurpatora Korneluka. Robi to prokurator, którego zdegradowałem, a wy awansowaliście miesiąc przed tą decyzją. To największy prezent, jaki Kral dostał w historii oszukańczej giełdy. Pozwolił złodziejom okradać Polaków przez kolejne dwa lata. Osiem dni później Tusk, Bodnar i Domański lansują się w Katowicach na kongresie współfinansowanym przez kogo? Przez Zondacrypto! W samym sercu kampanii do PE, wszystkie służby pod ręką, a mimo to własnymi twarzami uwiarygadniają złodziejską firmę. Pan kumpli z rządu o to nie pyta. Dlaczego…? Rozlicza Pan mnie – posła opozycji, który oddał urząd w 2023 r. Gdybym wtedy wiedział to, co wiadomo dziś, Fundacja darowizny nie przyjęłaby. Pomawia mnie Pan od miesięcy na podstawie słów szefa złodziejskiej giełdy. Na krótkiej smyczy trzyma go Pański kolega z koalicji, znany z „uczciwości” Giertych. Robi to Pan świadomie i podle. Pozew i akt oskarżenia są gotowe. Lada moment do Pana trafią. Niech Pan szykuje pieniądze. Oświadczenia majątkowe Pan utajnił, ale księgi wieczyste są jawne. Na odszkodowanie i zadośćuczynienie wystarczy. Kto tu chronił Zondacrypto? Kto w kampanii, na oczach całej Polski, korzystał z pieniędzy od przestępcy? A „odpowiedzi nie ma”? Kolejne Pana kłamstwo. Odpowiedziałem wczoraj. Wystarczy przeczytać ze zrozumieniem: https://t.co/Pvdul7y5kC
— Zbigniew Ziobro | SP (@ZiobroPL) October 27, 2026