Żurek zabrał głos ws. TK
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zabrał dziś głos ws. Trybunału Konstytucyjnego, który dotąd nie został jeszcze siłowo przejęty przez nominatów koalicji 13 grudnia. Polityk odniósł się do sytuacji osób wybranych przez Sejm do Trybunału Konstytucyjnego, które nie zostały dopuszczone do orzekania, ponieważ nie złożyły ślubowania wobec prezydenta. Zapowiedział, że państwo powinno pomóc im w objęciu obowiązków, a równolegle działania prowadzi prokuratura.
Z jednej strony sędziowie, którzy, wydaje się, robią wszystko, żeby zasiąść w togach za stołem sędziowskim, państwo musi im w tym pomóc, ale z drugiej strony prokuratura, która działa i myślę, że w najbliższym czasie zobaczycie państwo pozytywne zmiany w Trybunale
– powiedział Waldemar Żurek.
Szef resortu sprawiedliwości przekonywał, że jednym z jego zadań jest „przywrócenie” Trybunału Konstytucyjnego obywatelom. Według ministra proces ten postępuje każdego dnia, a przeszkodą pozostaje postawa prezydenta Karola Nawrockiego, któremu zarzucił brak współpracy z rządem w sprawie TK.
Żurek skierował również ostre słowa pod adresem prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego.
Mamy już wybranych ośmiu sędziów przez większość rządzącą, mam też takie realne sygnały, że część sędziów wybranych w czasach PiS nie chce brać udziału w takim przedsięwzięciu, które nazywamy „folwarkiem pana Święczkowskiego”
– stwierdził.
Prawnicy odpowiadają Żurkowi. "Nie można naprawiać praworządności takimi metodami"
Na środowe wystąpienie ministra sprawiedliwości zdecydowanie zareagowało Stowarzyszenie Veritas Et Ius w Służbie Narodowi. W opublikowanym na portalu X wpisie zarzucono Żurkowi zapowiadanie politycznego zwycięstwa w sporze o Trybunał zamiast przestrzegania obowiązujących procedur prawnych.
Pan Waldemar Żurek jako minister sprawiedliwości powinien przede wszystkim pilnować prawa, a nie zapowiadać polityczne zwycięstwo w sporze o TK, albowiem nie można „naprawiać praworządności” metodami, których legalność sama budzi poważne wątpliwości.
– wskazano.
Przedstawiciele stowarzyszenia podkreślili, że minister nie może traktować własnej interpretacji Konstytucji jako ostatecznego rozstrzygnięcia sporu o status sędziów TK.
Jeżeli Waldemar Żurek uważa, że Prezydent bezprawnie blokuje sędziów, powinien doprowadzić do rozwiązania problemu na podstawie jasnych reguł prawnych. Nie wystarczy zapowiadać, że państwo pomoże wybranym sędziom zasiąść za stołem sędziowskim. Minister nie może traktować własnej interpretacji Konstytucji jak ostatecznego rozstrzygnięcia
– czytamy.
Stowarzyszenie skrytykowało również język, którym Żurek posługuje się wobec prezesa Trybunału Konstytucyjnego.
Do tego dochodzi język politycznej konfrontacji. Określenia takie jak „folwark Święczkowskiego” nie zastępują dowodów, a publiczne deklaracje o przestępczej działalności pozostawiamy bez komentarza
– podkreślono.
Według Veritas Et Ius w Służbie Narodowi "Żurek nie ma prawa do naginania procedur ani traktowania prokuratury jako narzędzia politycznej walki".
Jeśli chce rzekomo odbudowywać zaufanie do państwa prawa, musi sam przestrzegać standardów, których wymaga od przeciwników
– podsumowano.
‼️‼️‼️‼️ Pan W. Żurek jako minister sprawiedliwości powinien przede wszystkim pilnować prawa, a nie zapowiadać polityczne zwycięstwo w sporze o TK, albowiem nie można „naprawiać praworządności” metodami, których legalność sama budzi poważne wątpliwości. Jeżeli W. Żurek uważa, że Prezydent bezprawnie blokuje sędziów, powinien doprowadzić do rozwiązania problemu na podstawie jasnych reguł prawnych. Nie wystarczy zapowiadać, że państwo pomoże wybranym sędziom zasiąść za stołem sędziowskim. Minister nie może traktować własnej interpretacji Konstytucji jak ostatecznego rozstrzygnięcia. Do tego dochodzi język politycznej konfrontacji. Określenia takie jak „folwark Święczkowskiego” nie zastępują dowodów, a publiczne deklaracje o przestępczej działalności pozostawiamy bez komentarza. Krótko mówiąc: W. Żurek nie ma prawa do naginania procedur ani traktowania prokuratury jako narzędzia politycznej walki. Jeśli chce rzekomo odbudowywać zaufanie do państwa prawa, musi sam przestrzegać standardów, których wymaga od przeciwników. 👇👇👇 https://t.co/lcEw8RQKsc
— Veritas Et Ius w Służbie Narodowi (@veritasetius) October 21, 2026
Atak na Trybunał Konstytucyjny
14 października Maciej Berek, wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, złożył ślubowanie w gabinecie marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, bez udziału prezydenta Karola Nawrockiego. Zarówno prezydent Karol Nawrocki jak i prezes Trybunału Bogdan Święczkowski zakwestionowali skuteczność pseudoślubowania Berka.
Tego samego dnia przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie doszło do gwałtownych starć między policjantami a protestującymi, którzy sprzeciwiali się działaniom koalicji 13 grudnia. Funkcjonariusze siłą odblokowali bramę wjazdową i usuwali demonstrantów - w ten sposób umożliwili Berkowi oraz pozostałym osobom wybranym przez Sejm wjazd na teren Trybunału.
Kolejny skandal wybuchł 16 października, gdy podczas interwencji przy ulicy Marszałkowskiej zatrzymano Piotra W. Policja utrzymuje, że Piotr W. stawiał opór, próbował uciekać i naruszył nietykalność cielesną policjantki. Zatrzymany stanowczo zaprzecza zarzutom i kwestionuje przebieg interwencji. Sąd nie uwzględnił wniosku prokuratury o jego tymczasowe aresztowanie i nie zastosował wobec niego środków zapobiegawczych.