W 2017 roku kontrolerzy odkryli, że od 2012 roku Kraśko nie składał zeznań podatkowych, czyli tzw. PIT-u. Kraśko od 2008 roku miał mieć zarejestrowaną działalność gospodarczą, ale nie wykazywać... żadnych przychodów, ani obrotów, co przy normalnym prowadzeniu działalności jest niemożliwe.
Sprawa zbulwersowała opinię publiczną i jest szeroko komentowana w internecie. Teraz na zabranie głosu zdecydowała się Karolina Korwin-Piotrowska, była dziennikarka TVN.
"Nie wiem, jak u Was, ale kiedy zwlekam z zapłaceniem podatku, kiedy mam mandat, kiedy mam zaległość w jakiejkolwiek opłacie, czy to czynsz, VAT, rachunek za prąd, telefon, cokolwiek, to przychodzi jedno pismo, potem drugie a potem jest zajęcie komornicze.
Bywa że i sąd. Tu mamy sytuację, która trwała kilka lat. No i nic. I tak można. Luzik."
- napisała.
Dziennikarka zrelacjonowała także jedną ze swoich wizyt w urzędzie skarbowym sprzed kilku lat.
"Już trochę rozumiem, co mi parę lat temu powiedziała jedna miła pani w skarbówce: pani Karolinko, pani się nie przejmuje, pani koledzy to dopiero jest kryminał"
- dodała.
"Lubię Piotrka, ale... Co to, ku**a, jest za kraj? Ktoś mi to wytłumaczy? Serio, nie ogarniam tego.
Jak można przez 4 lata nie zapłacić podatków???
Edit:
Wiem, „naszych” nie tykamy. Ten kraj to żart"
- podsumowała swój wpis Korwin-Piotrowska.
Warto nadmienić, że wykrycie nieprawidłowości w zeznaniach podatkowych składanych przez Piotra Kraśkę było możliwe dzięki uruchomieniu w 2016r. przez rząd PiS tzw. JPK, czyli Jednolitego Pliku Kontrolnego. System ten pozwala na szybką weryfikację, czy od wystawianych faktur przedsiębiorcy uiszczają należne podatki.