Sędzia Waldemar Żurek został powołany przez prezydenta Andrzeja Dudę na następcę Adama Bodnara na stanowisku szefa resortu sprawiedliwości. Zarazem do Krajowej Rady Sądownictwa wpłynęła informacja od szefa MS Adama Bodnara o zrzeczeniu się urzędu sędziego przez Waldemara Żurka „z upływem dnia” 24 lipca.
Nowy minister sprawiedliwości wydał dziś pierwsze oświadczenie, w którym nie obyło się bez gróźb.
- Chciałbym przestrzec tych polityków, którzy w różnych swoich wypowiedziach grożą niezawisłym sędziom, niezależnym prokuratorom i próbują ich zastraszać. Nie mamy dzisiaj KRS, która by objęła takie osoby konstytucyjną ochroną, dlatego będę reagował na takie sytuacje z całą stanowczością. Apeluję do tych, którzy próbują takie groźby kierować - nie będą one puszczane płazem
- mówił Żurek.
Z informacji docierających do portalu Niezależna.pl wynika, że wtargnięcie służb do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa może nastąpić w najbliższych dniach. Niewykluczone, że nawet jutro lub w poniedziałek.
Więcej w tekście: Żurek dał sygnał do ataku na KRS? Nieoficjalnie: wtargnięcie służb możliwe w najbliższych dniach
Nominację Żurka na ministra sprawiedliwości skomentował Zbigniew Ziobro.
- Ministrem Sprawiedliwości został sędzia, który naruszał najważniejsze postanowienia Konstytucji. Łamiąc zasady niezależności i niezawisłości sędziów, prowadził agresywną działalność polityczną, brał udział w politycznych manifestacjach, podważał legalność innych sędziów i nawoływał do siłowego przejęcia Krajowej Rady Sądownictwa
- pisze w mediach społecznościowych i wylicza:
- - Ministrem Sprawiedliwości został sędzia, który jest rekordzistą pod względem liczby zarzutów dyscyplinarnych — aż 64! Wynika z nich m.in., że w wielu przypadkach podpisywał się pod orzeczeniami sądowymi, choć ustalono, że w tych dniach nie brał udziału w posiedzeniach. Jego sprawy dyscyplinarne zostały odebrane rzecznikom dyscyplinarnym po rozbiciu łomami sędziowskich biurek i szaf w siedzibie KRS, a następnie — umorzone.
- - Ministrem Sprawiedliwości został sędzia, który sądownie zażądał od własnej córki zwrotu alimentów. Który domagał się powołania biegłego do oceny stanu swoich zębów — ponoć startych w wyniku stresu w pracy. I który pozwał państwo polskie na niemal milion złotych za rzekome represje.
- Ministrem Sprawiedliwości został sędzia, który w przegranej z byłą żoną sprawie majątkowej zakwestionował status sędziego z rekomendacji KRS po 2018 r., ale w wygranej sprawie dotyczącej jego umowy frankowej — taki sam status sędziego już mu nie przeszkadzał.
- Ministrem Sprawiedliwości został sędzia, który publicznie podżegał do popełniania przestępstw.
- Ministrem Sprawiedliwości został sędzia, który uważa, że prokuratura może polecić natychmiastowe zatrzymanie sędziów Sądu Najwyższego, bo „nie są sędziami i nie mają immunitetu”.
- Ministrem Sprawiedliwości został człowiek o mentalności Kalego — dla którego sprawiedliwość istnieje tylko wtedy, gdy on na niej zyskuje…
Ministrem Sprawiedliwości został sędzia, który naruszał najważniejsze postanowienia Konstytucji. Łamiąc zasady niezależności i niezawisłości sędziów, prowadził agresywną działalność polityczną, brał udział w politycznych manifestacjach, podważał legalność innych sędziów i…
— Zbigniew Ziobro | SP (@ZiobroPL) July 24, 2025