Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Ziobro punktuje Żurka: Ministrem Sprawiedliwości został człowiek o mentalności Kalego!

- Ministrem Sprawiedliwości został sędzia, który naruszał najważniejsze postanowienia Konstytucji; który jest rekordzistą pod względem liczby zarzutów dyscyplinarnych - aż 64!; który sądownie zażądał od własnej córki zwrotu alimentów; który publicznie podżegał do popełniania przestępstw - pisze w mediach społecznościowych Zbigniew Ziobro, komentując nominację sędziego Waldemara Żurka na ministra sprawiedliwości. To nie wszystko!

Sędzia Waldemar Żurek został powołany przez prezydenta Andrzeja Dudę na następcę Adama Bodnara na stanowisku szefa resortu sprawiedliwości. Zarazem do Krajowej Rady Sądownictwa wpłynęła informacja od szefa MS Adama Bodnara o zrzeczeniu się urzędu sędziego przez Waldemara Żurka „z upływem dnia” 24 lipca. 

Reklama

Nowy minister sprawiedliwości wydał dziś pierwsze oświadczenie, w którym nie obyło się bez gróźb.

- Chciałbym przestrzec tych polityków, którzy w różnych swoich wypowiedziach grożą niezawisłym sędziom, niezależnym prokuratorom i próbują ich zastraszać. Nie mamy dzisiaj KRS, która by objęła takie osoby konstytucyjną ochroną, dlatego będę reagował na takie sytuacje z całą stanowczością. Apeluję do tych, którzy próbują takie groźby kierować - nie będą one puszczane płazem

- mówił Żurek.

Z informacji docierających do portalu Niezależna.pl wynika, że wtargnięcie służb do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa może nastąpić w najbliższych dniach. Niewykluczone, że nawet jutro lub w poniedziałek.

Więcej w tekście: Żurek dał sygnał do ataku na KRS? Nieoficjalnie: wtargnięcie służb możliwe w najbliższych dniach

Nominację Żurka na ministra sprawiedliwości skomentował Zbigniew Ziobro.

- Ministrem Sprawiedliwości został sędzia, który naruszał najważniejsze postanowienia Konstytucji. Łamiąc zasady niezależności i niezawisłości sędziów, prowadził agresywną działalność polityczną, brał udział w politycznych manifestacjach, podważał legalność innych sędziów i nawoływał do siłowego przejęcia Krajowej Rady Sądownictwa

- pisze w mediach społecznościowych i wylicza:

  • - Ministrem Sprawiedliwości został sędzia, który jest rekordzistą pod względem liczby zarzutów dyscyplinarnych — aż 64! Wynika z nich m.in., że w wielu przypadkach podpisywał się pod orzeczeniami sądowymi, choć ustalono, że w tych dniach nie brał udziału w posiedzeniach. Jego sprawy dyscyplinarne zostały odebrane rzecznikom dyscyplinarnym po rozbiciu łomami sędziowskich biurek i szaf w siedzibie KRS, a następnie — umorzone.
  • - Ministrem Sprawiedliwości został sędzia, który sądownie zażądał od własnej córki zwrotu alimentów. Który domagał się powołania biegłego do oceny stanu swoich zębów — ponoć startych w wyniku stresu w pracy. I który pozwał państwo polskie na niemal milion złotych za rzekome represje.
  • Ministrem Sprawiedliwości został sędzia, który w przegranej z byłą żoną sprawie majątkowej zakwestionował status sędziego z rekomendacji KRS po 2018 r., ale w wygranej sprawie dotyczącej jego umowy frankowej — taki sam status sędziego już mu nie przeszkadzał.
  • Ministrem Sprawiedliwości został sędzia, który publicznie podżegał do popełniania przestępstw.
  • Ministrem Sprawiedliwości został sędzia, który uważa, że prokuratura może polecić natychmiastowe zatrzymanie sędziów Sądu Najwyższego, bo „nie są sędziami i nie mają immunitetu”.
  • Ministrem Sprawiedliwości został człowiek o mentalności Kalego — dla którego sprawiedliwość istnieje tylko wtedy, gdy on na niej zyskuje…

 

Źródło: niezalezna.pl
Reklama