Sławomir Cudak na antenie TVP Info stwierdził, że "ma żal" do pana Sopińskiego. Powiedział, że Sopiński "wykorzystywał pewne fundusze naszej uczelni do właściwie prywatnych celów". Prowadząca rozmowę Justyna Dobrosz-Oracz zwróciła uwagę, że to bardzo poważny zarzut.
Fundusz wyjazdów na konferencje międzynarodowe. Tak naprawdę myślę, że w około 80 procentach ten fundusz był wykorzystany przez pana Sopińskiego i czasami jego kolegów w celu może, przypuszczam, że w pewien sposób skorumpowania
– powiedział.
Wymienił wyjazdy do Singapuru. Przyznał, że chodziło o konferencje, ale dodał: "nie mniej jest to bardzo interesujący wyjazd".
"Wiadomo na czyje zlecenie"
Na te słowa zareagował Sopiński. Napisał, że "Przestępca, który wtargnął do Uczelni, zarzuca mi korupcję i opowiada kłamstwa. Wiadomo na czyje zlecenie. Do kolekcji dotychczasowych zarzutów dojdzie więc jeszcze zarzut z art. 212 kk wobec Cudaka". Zapowiedział złożenie prywatnego aktu oskarżenia.
Przestępca, który wtargnął do Uczelni, zarzuca mi korupcję i opowiada kłamstwa. Wiadomo na czyje zlecenie. Do kolekcji dotychczasowych zarzutów dojdzie więc jeszcze zarzut z art. 212 kk wobec Cudaka.
Jutro składam prywatny akt oskarżenia wobec tego uzurpatora. https://t.co/ZXQOmTC8bq — Michał Sopiński (@michalsopinski) September 14, 2026
Przypomnijmy, że wcześniej rektor Sopiński w rozmowie z TV Republika mówił o innych krokach prawnych podjętych wobec Sławomira Cudaka. Skierował do prokuratury wniosek o ściganie Sławomira Cudaka w związku z jego nielegalnym wtargnięciem do budynku i siedziby Akademii Wymiaru Sprawiedliwości
Wskazał też, że jego zdaniem "pan Cudak stał się narzędziem w rękach swoich mocodawców. Wydaje mi się, że został zwiedziony przez ministra Żurka i wiceminister Marię Ejchart i jest przez nich instrumentalnie wykorzystywany do działań, które naruszają prawo". Dopytywany o szczegóły, ocenił, że będzie to odpowiedzialność karna.