Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
07.06.2019 14:00

Wygrana bitwa, ale jeszcze nie wojna

Zwycięstwo PiS w wyborach do PE było bezapelacyjne i chyba zaskakujące dla wszystkich stron. Widać wyraźnie, że Polacy nie chcą teraz żadnych zmian i to, co się dzieje, po prostu się im podoba. Jednak nic nie jest dane na zawsze i ten sukces może być źródłem klęski, jeśli partia rządząca nie skoryguje różnego typu błędów, które wychodziły w ostatnich miesiącach, a elektorat dojdzie do wniosku, że wszystko jest wygrane.

Sukcesem było wyeksponowanie i pokazanie jako przywódcy Jarosława Kaczyńskiego, co przyniosło największe efekty. Bez wątpienia sukcesem jest też prezentowanie polityki gospodarczej i społecznej rządu Mateusza Morawieckiego. Podobnie jak pokazanie jedności pomiędzy politykami, którzy do tej pory bywali ze sobą w sporze, jak Morawiecki i Beata Szydło. A także włączenie się do kampanii Antoniego Macierewicza, dzięki czemu udało się powstrzymać atak na prawe skrzydło PiS. Nie wolno jednak lekceważyć istniejących zagrożeń, nie wolno uznać, że sprawa prorosyjskiej partii po prawej stronie jest już zakończona, a Koalicja Europejska to wyłącznie rozsypka. Zewrą szyki i dostaną wsparcie z zagranicy, i na pewno dokonają kontrataku, więc obóz patriotyczny też musi się mobilizować.
 

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej