Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Wydatki na biuro poselskie Ziobry. Były minister wprost: To zwykły fejk

- Tusk chce mnie pozbawić możliwości prowadzenia jakiejkolwiek działalności politycznej i pozbawić mnie głosu, a jednocześnie chce wykorzystać mój areszt do swojej politycznej propagandy. Dlatego „troska” #Koalicja13grudnia, że nie wykonuję mandatu poselskiego na terenie kraju, to obłuda w czystej postaci - stwierdził były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Polityk odniósł się w mediach społecznościowych do ostatnich doniesień medialnych na temat jego wydatków na biuro poselskie.

Niedawno Wirtualna Polska opisała wydatki związane z działalnością biura poselskiego Zbigniewa Ziobry w Rzeszowie. Według ustaleń gazety z parlamentarnego ryczałtu wykorzystano na ten cel około 375 tys. zł. Największą część kosztów stanowiły wynagrodzenia wypłacane w ramach umów cywilnoprawnych, ale znaczące kwoty przeznaczono również na przejazdy samochodem i taksówkami. W tekście zwrócono uwagę, że pod koniec 2025 roku uzyskał on azyl polityczny na Węgrzech, a kilka miesięcy później wyjechał do USA.

Do artykułu polityk PiS odniósł się w mediach społecznościowych. - Autor jednego z artykułów o rozliczeniu mojego biura poselskiego słynie z bujnej wyobraźni w tworzeniu fascynujących i trzymających w napięciu fejków. Czuję się rozczarowany, że o moim biurze napisał prostą nieprawdę. Że rzekomo nie zatrudniam w biurze ani jednej osoby. Co prawda sam podał, że płacę za umowy zlecenia, ale najwyraźniej lepiej brzmiał zwykły fejk - stwierdził.

"Otóż w biurze jest zatrudniona osoba pełniąca stałe dyżury. Do Rzeszowa  przyjeżdża też mój współpracownik z Warszawy. Przyjmują obywateli, pomagają im rozwiązywać problemy i pośredniczą w kontakcie ze mną. Biuro działa"

– wyjaśnił.

Jak wskazał, ma również innych współpracowników. - Łącznie przy obsłudze zadań, które realizuje biuro pracują 4 osoby! To między innymi oni brali udział w przygotowaniu dwóch głośnych ostatnio wniosków do Trybunału Konstytucyjnego: jednego w sprawie KRS, drugiego w sprawie TK. Większa część środków na biuro przekazywana jest na zatrudnienie moich współpracowników. Składam także interpelacje - napisał.

"Moja praca jako posła jest utrudniona z powodu bezprawnych działań Donalda Tuska. Metodami „demokracji walczącej”, jawnie łamiąc obowiązujące w Polsce prawo, chce mnie umieścić w areszcie i do wyborów zamknąć mi usta. Wbrew powtarzanym kłamstwom od listopada zeszłego roku nie otrzymuję żadnych pieniędzy tytułem wynagrodzenia. Wszystkie środki zostały przejęte  w ramach nielegalnych represji przez prokuraturę"

– oznajmił Ziobro.

Były minister wskazał, że premier Tusk, chce pozbawić go "możliwości prowadzenia jakiejkolwiek działalności politycznej i pozbawić mnie głosu, a jednocześnie chce wykorzystać mój areszt do swojej politycznej propagandy". - Dlatego „troska” #Koalicja13grudnia, że nie wykonuję mandatu poselskiego na terenie kraju, to obłuda w czystej postaci - dodał.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polityka