Niedawno Wirtualna Polska opisała wydatki związane z działalnością biura poselskiego Zbigniewa Ziobry w Rzeszowie. Według ustaleń gazety z parlamentarnego ryczałtu wykorzystano na ten cel około 375 tys. zł. Największą część kosztów stanowiły wynagrodzenia wypłacane w ramach umów cywilnoprawnych, ale znaczące kwoty przeznaczono również na przejazdy samochodem i taksówkami. W tekście zwrócono uwagę, że pod koniec 2025 roku uzyskał on azyl polityczny na Węgrzech, a kilka miesięcy później wyjechał do USA.
Do artykułu polityk PiS odniósł się w mediach społecznościowych. - Autor jednego z artykułów o rozliczeniu mojego biura poselskiego słynie z bujnej wyobraźni w tworzeniu fascynujących i trzymających w napięciu fejków. Czuję się rozczarowany, że o moim biurze napisał prostą nieprawdę. Że rzekomo nie zatrudniam w biurze ani jednej osoby. Co prawda sam podał, że płacę za umowy zlecenia, ale najwyraźniej lepiej brzmiał zwykły fejk - stwierdził.
"Otóż w biurze jest zatrudniona osoba pełniąca stałe dyżury. Do Rzeszowa przyjeżdża też mój współpracownik z Warszawy. Przyjmują obywateli, pomagają im rozwiązywać problemy i pośredniczą w kontakcie ze mną. Biuro działa"
– wyjaśnił.
Jak wskazał, ma również innych współpracowników. - Łącznie przy obsłudze zadań, które realizuje biuro pracują 4 osoby! To między innymi oni brali udział w przygotowaniu dwóch głośnych ostatnio wniosków do Trybunału Konstytucyjnego: jednego w sprawie KRS, drugiego w sprawie TK. Większa część środków na biuro przekazywana jest na zatrudnienie moich współpracowników. Składam także interpelacje - napisał.
"Moja praca jako posła jest utrudniona z powodu bezprawnych działań Donalda Tuska. Metodami „demokracji walczącej”, jawnie łamiąc obowiązujące w Polsce prawo, chce mnie umieścić w areszcie i do wyborów zamknąć mi usta. Wbrew powtarzanym kłamstwom od listopada zeszłego roku nie otrzymuję żadnych pieniędzy tytułem wynagrodzenia. Wszystkie środki zostały przejęte w ramach nielegalnych represji przez prokuraturę"
– oznajmił Ziobro.
Były minister wskazał, że premier Tusk, chce pozbawić go "możliwości prowadzenia jakiejkolwiek działalności politycznej i pozbawić mnie głosu, a jednocześnie chce wykorzystać mój areszt do swojej politycznej propagandy". - Dlatego „troska” #Koalicja13grudnia, że nie wykonuję mandatu poselskiego na terenie kraju, to obłuda w czystej postaci - dodał.
Autor jednego z artykułów o rozliczeniu mojego biura poselskiego słynie z bujnej wyobraźni w tworzeniu fascynujących i trzymających w napięciu fejków. Czuję się rozczarowany, że o moim biurze napisał prostą nieprawdę. Że rzekomo nie zatrudniam w biurze ani jednej osoby. Co prawda…
— Zbigniew Ziobro | SP (@ZiobroPL) May 21, 2026