Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

"To jest patologia". Zandberg mocno o postawie Żukowskiej

- Ja uważam, że każdy kilometr, który posłowie przejeżdżają, musiał być ewidencjonowany. To by ukróciło tę patologię, bo to jest patologia, w której posłowie wypisują z głowy, że przejechali tysiące kilometrów, a następnie biorą przelew - powiedział Adrian Zandberg, przewodniczący partii Razem, odnosząc się do doniesień na temat kwot pobranych z Kancelarii Sejmu przez Annę Marię Żukowską z tytułu tzw. "kilometrówki".

Autor:

Żukowska i Myrchowie pobrali dziesiątki tysięcy z tytułu "kilometrówek" 

Posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska pobrała z kasy Sejmu ogromne środki z tytułu tzw. "kilometrówki". Z rozliczeń dotyczących wydatków na prowadzenie biura poselskiego wynika, że miała wykazywać nawet około 90 kilometrów przejazdów dziennie, mimo że od jej miejsca zamieszkania do Sejmu jest jedynie 1,7 kilometra. Największe zdziwienie budzi jednak fakt, że Żukowska nie posiada samochodu. Mimo to w dokumentach pojawiła się kwota 38 181,95 zł określona jako koszty przejazdów autem prywatnym lub użyczonym.

Duże kontrowersje wzbudziły również informacje dotyczące kilometrówek Kingi Gajewskiej i Arkadiusza Myrchy. Małżeństwo polityków miało łącznie rozliczyć prawie 58 tys. zł za przejazdy oraz korzystanie z taksówek. Dodatkowo warty odnotowania jest fakt że Myrcha jako wiceminister sprawiedliwości ma jednocześnie do dyspozycji rządową limuzynę.

 

"To jest patologia" 

Te informacje skomentował dziś Adrian Zandberg, przewodniczący partii Razem. Polityk podkreślił, iż jego zdaniem "każdy kilometr, który posłowie przejeżdżają, musiał być ewidencjonowany".

To by ukróciło tę patologię, bo to jest patologia, w której posłowie wypisują z głowy, że przejechali tysiące kilometrów, a następnie biorą przelew

– oznajmił.

Pytany, czy sposobem na ograniczenie skali patologii byłoby ograniczenie liczby posłów, odparł: "Nawet jak będzie 100 posłów w Sejmie, pani Żukowska z listy koalicji Nowej Lewicy i Platformy Obywatelskiej będzie posłanką". 

Zandberg zadeklarował też, że Razem nie pójdzie razem z Nową Lewicą wspólnie do wyborów parlamentarnych. 

Różni nas podejście do postulatów. My je traktujemy poważnie, a inni postanowili je sprzedać za stołki w Ochotniczych Hufcach Pracy

– powiedział.

 

Autor:

Źródło: rmf24.pl, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polityka