Biedroń został zapytany na konferencji prasowej, kiedy powinny odbyć się wybory prezydenckie.
"Lewica ma jednoznaczne stanowisko w tej sprawie - wszyscy jesteśmy zmęczeni tymi wyborami, chcielibyśmy, żeby w końcu doszło do tych wyborów, żebyśmy mieli w końcu prezydenta"
- odpowiedział.
Jak dodał, "jest wiele kłopotów, problemów, które trzeba rozwiązywać i spory polityczne, to jest ostatnia rzecz, w którą powinniśmy wciągać społeczeństwo".
"Apeluje o to, żeby wybory odbyły się jak najszybciej, 28 czerwca wydaje się najbardziej rozsądną datą i będę namawiał do tego, żeby w sposób konstytucyjny, demokratyczny przeprowadzić te wybory w najszybszym możliwym terminie, czyli 28 czerwca - temu służył okrągły stół powołany przez Lewicę"
- powiedział Biedroń.
Data tegorocznych wyborów prezydenckich wciąż nie jest znana. Po tym, gdy zarządzone na 10 maja wybory prezydenckie nie odbyły się, Państwowa Komisja Wyborcza stwierdziła w wydanej tego dnia uchwale, że "brak było możliwości głosowania na kandydatów" i dodała, że fakt ten jest równoważny w skutkach z przewidzianym w art. 293 Kodeksu wyborczego brakiem możliwości głosowania ze względu na brak kandydatów. W takim przypadku, jak stanowi Kodeks wyborczy, marszałek Sejmu ponownie zarządza wybory nie później niż w 14. dniu od dnia ogłoszenia uchwały Państwowej Komisji Wyborczej w Dzienniku Ustaw.
Uchwała PKW nie została dotąd opublikowana. Zgodnie z ustawą o wydawaniu aktów normatywnych, Dziennik Ustaw i Monitor Polski wydaje Prezes Rady Ministrów przy pomocy Rządowego Centrum Legislacji.
12 maja Sejm uchwalił nową ustawę dotyczącą wyborów prezydenckich w 2020 r. Zakłada ona, że w wyborach tych głosowanie będzie odbywać się w lokalach wyborczych, ale będzie też możliwość głosowania korespondencyjnego. Ustawa jest obecnie w Senacie.