Próba wyeliminowania sędziego
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek 15 czerwca br. wydał zarządzenie o natychmiastowej przerwie w czynnościach orzeczniczych Łukasza Piebiaka - sędziego Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy. Powodem podjęcia decyzji miał być rzekomy "nadzwyczajny charakter i ciężar gatunkowy czynów", o których popełnienie sędzia miałby być "podejrzewany".
"W ocenie Ministra Sprawiedliwości, dalsze pełnienie obowiązków orzeczniczych przez Łukasza Piebiaka bezpośrednio uderza w powagę Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy oraz godzi w istotne interesy służby, co wymagało jego niezwłocznego odseparowania od postępowań sądowych i obywateli" - napisano w komunikacie resortu.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”
W konsekwencji prezydium KRS ograniczyło s. Piebiakowi dostęp do dokumentów Rady i rozważało kwestię jego dalszego udziału w pracach Krajowej Rady Sądownictwa. De facto chodziło o uniemożliwienie mu wykonywania mandatu. Tym bardziej, że środowisko, z którego w znakomitej większości wywodzi się sędziowska część obecnej KRS, nie ukrywa do s. Piebiaka niechęci.
Bartłomiej Przymusiński, prezes “Iustitii” w wywiadzie dla Rzeczpospolitej wprost przyznał, iż ma problem “z tym, że Łukasz Piebiak jest członkiem Krajowej Rady Sądownictwa”, a także z tym, “że on wciąż jest sędzią”.
[polecam: https://niezalezna.pl/polityka/krs-zurek-piebiak-sad-prawo/573329]
Sędzia Piebiak w piśmie do KRS wskazał, że takie działanie jest niezgodne z prawem. Przywołał ustawę o KRS, która zawiera zamknięty katalog sytuacji, w których dojść może do wygaśnięcia, zawieszenia lub ograniczenia mandatu członka Rady. Podkreślił, że wśród przyczyn ustawa nie przewiduje zarządzenia przerwy w czynnościach sędziego, a prezydium KRS nie ma kompetencji do ograniczenia wykonywania jego mandatu i nie można takich kompetencji “domniemywać” ani wyprowadzać z ogólnych uprawnień organizacyjnych.
Casus Piebiaka
Ograniczenie przez prezydium KRS sędziemu Piebiakowi udziału w pracach Rady, na podstawie zarządzenia ministra sprawiedliwości, byłoby precedensem nieznanym ustawie, wobec czego postanowiono podeprzeć się opinią prawną zewnętrznego eksperta.
Zanim do tego doszło, 2 lipca Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego uchyliła zarządzenie Żurka, kończąc tym samym przerwę w czynnościach służbowych sędziego.
- Kiedy były kierowane wnioski immunitetowe, to nie dostrzegano potrzeby zarządzania przerwy w czynnościach. Ta potrzeba pojawiła się tylko po to, by pozbyć się mnie z Krajowej Rady Sądownictwa. I taka próba została podjęta. Wyglądało to jak działanie wspólnie i w porozumieniu - powiedział wówczas w rozmowie z portalem Niezależna.pl sędzia Łukasz Piebiak.
Nie zrezygnowano jednak z pomysłu zlecenia sporządzenia opinii prawnej dotyczącej statusu sędziego zawieszonego w czynnościach służbowych, który jest jednocześnie członkiem KRS. Co mogłoby mieć wpływ w przyszłości na wykonywanie mandatu przez dowolnego sędziego, któremu władza nie ufa.
Spór o eksperta
W poniedziałek na posiedzeniu Krajowej Rady Sądownictwa jej przewodniczący Dariusz Zawistowski poinformował o podjęciu przez prezydium inicjatywy zmierzającej do uzyskania opinii dotyczącej skutków odsunięcia od czynności sędziowskich dla mandatu członka KRS. Miałaby ją sporządzić prof. Anna Kacprzak z Uniwersytetu Łódzkiego.
Opinia teoretycznie nie miałaby dotyczyć sędziego Piebiaka. Teoretycznie...
Zawistowski zastrzegł, że należy jeszcze w tej sprawie nawiązać z Anna Kacprzak korespondencję i ustalić, czy podejmie się ona sporządzenia tej opinii. - Więc na razie to jest tylko wskazanie wstępnie tej osoby - zaznaczył.
- Wydaje się, że jest wystarczająco wielu niepowiązanych politycznie naukowców, specjalistów z zakresu prawa konstytucyjnego, ażeby Rada nie sięgała po osobę, która jednoznacznie kojarzona jest politycznie - ocenił podczas posiedzenia s. Piebiak.
Przeciwko takiemu postawieniu sprawy zaprotestował poseł KO Robert Kropiwnicki, który stwierdził, że Kacprzak jest “uznanym autorytetem”, a także powiązany z “Iustitią” sędzia Bartłomiej Starosta oraz senator KO Krzysztof Kwiatkowski.
Kim jest prof. Anna Kacprzak?
Skąd wątpliwości formułowane przez sędziego Piebiaka pod adresem prof. Anny Kacprzak?
Ministerstwo Sprawiedliwości w styczniu 2024 r. opublikowało trzy zewnętrzne opinie prawne konstytucjonalistów, które stanowiły podstawę uzasadnienia decyzji o uznaniu przywrócenia Dariusza Barskiego do służby czynnej (16 lutego 2022 r. przez Zbigniewa Ziobrę) za nieskuteczne. Mówiąc krótko - posłużyły Adamowi Bodnarowi jako “alibi” do bezprawnego usunięcia Barskiego z funkcji Prokuratora Krajowego.
Autorką jednej z tych opinii była prof. Anna Rakowska z Uniwersytetu Łódzkiego. Okazuje się jednak, że Anna Rakowska, to nie kto inny jak Anna Kacprzak, której sporządzenie opinii prawnej chce obecnie powierzyć prezydium KRS.
Po rozwodzie z Trelą posługiwała się nazwiskiem rodowym – Rakowska, a obecnie używa nazwiska Kacprzak.