Portal wp.pl ujawnił nieprawidłowości, do których miało dochodzić w Miejskim Centrum Medycznym SPZOZ w podwarszawskim Piasecznie. To publiczna placówka utworzona przez Radę Miejską w Piasecznie.
Według portalu, w latach 2024–2025, równolegle z oficjalnym systemem rejestracji pacjentów, w przychodni miał funkcjonować nieformalny kanał umożliwiający szybszy dostęp do lekarzy. Z relacji pracownika placówki wynika, że korzystali z niego lokalni politycy Koalicji Obywatelskiej, która sprawuje władzę w Piasecznie.
Politycy mieli kontaktować się bezpośrednio z kierownictwem przychodni i domagać się wyznaczania wcześniejszych terminów wizyt. W podobny sposób, za pośrednictwem wiadomości SMS, miały być dla nich załatwiane recepty oraz skierowania. Sygnalista, który poinformował redakcję o sprawie, przekazał, że personel obawiał się odmawiać wpływowym pacjentom.
W tekście pojawiają się nazwiska trojga polityków KO, którzy mieli korzystać z takiej ścieżki, jednak nie byli oni jedyni. To Katarzyna Wypych, przewodnicząca RM w Piasecznie; Krzysztof Kasprzycki, przewodniczący Rady Powiatu Piaseczyńskiego oraz Piotr Sędziak, miejski radny KO. Jak zaznacza wp.pl, Wypych, Kasprzycki i Sędziak zasiadają w radzie społecznej Miejskiego Centrum Medycznego.
Z informacji ujawnionych przez red. Tomasza Kalinowskiego z Telewizji Republika wynika, że w sprawie ważna jest jeszcze jedna osoba - Hanna Kułakowska-Michalak, czyli pierwszy zastępca burmistrza Piaseczna Daniela Putkiewicza. Kalinowski w mediach społecznościowych opublikował list od sygnalisty, który wcześniej został wysłany do radnych KO.
"Jakby miała złotą kartę VIP"
Jak czytamy w korespondencji, "pani Burmistrz notorycznie i nagminnie korzystała na specjalnych warunkach, z przywilejów ówczesnej przyjaciółki i dyrektorki ZOZ". - Pani o której mowa, odwiedzała nas kilka razy w tygodniu spędzając bardzo dużo czasu w gabinecie Dyrektor. Regularnie zdarzało się, ze gdy wchodziła do gabinetu dyrektor, wzywana do niej była Pani doktor, często pielęgniarki. Działo się to na oczach wszystkich, usługiwano jej jakby miała złota kartę VIP. Nie musiała czekać miesiąc na ginekologa, nie musiała i nie mogła czekać nawet na pobranie krwi. Badania wykonywano w gabinecie na pierwszym piętrze, z pominięciem wszystkiego, nie na parterze w punkcie pobrań tak jak wszyscy pacjenci. Często opatrywano jej urazy przez pielęgniarki gdzie nie odnotowano tego nigdy w żadnej dokumentacji medycznej, gdy była rano nie w formie wspomagano ja witaminami - wskazuje sygnalista.
"Wiedza powszechną było, ze Pani Zastępca Burmistrza Hanna Kułakowska-Michalak ma być obsługiwana priorytetowo, poza jakimikolwiek kolejkami. Biorąc pod uwagę powyższe wnioskuje o sprawdzenie wszystkich wizyt, recept, badan, dostępu do specjalistów w tym Pani ginekolog tej osoby. Nie jest dla mnie zrozumiałe dlaczego w artykule pominięto osobę, która najwięcej korzystała ze swojej pozycji"
– dodaje.
🔴NEWS: Afera VIP-przychodni dla radnych KO w Piasecznie ma kolejny wątek. Sygnalista wysłał maila do radnych Koalicji Obywatelskiej wskazując kolejne nazwisko powiązane z szybką ścieżką dostępu do służby zdrowia. Wskazana to Hanna Kułakowska-Michalak, czyli pierwszy zastępca…
— Tomasz Kalinowski (@kalinowski__) July 20, 2026