Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Ulice pod wodą, przerwane wały. "Sytuacja niebezpieczna". Co na to Kierwiński? „Jestem w kontakcie”

Przez Polskę przechodzą gwałtowne ulewy. "Sytuacja jest niebezpieczna i dynamiczna" - oceniła rzecznik Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Agnieszka Prasek. Do sieci trafiają nagrania z zalanych już miast, istnieje groźba powtórki z ubiegłorocznej powodzi. Jak reaguje minister spraw wewnętrznych i administracji? Nowy/stary szef resortu Marcin Kierwiński przekazał... że jest w kontakcie z wojewodami.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzegał wczoraj przez silnymi opadami deszczu w południowej części województwa opolskiego, śląskiego i małopolskiego. Ogłoszono tam alert III stopnia od niedzielnego poranka. Jak informowaliśmy na portalu Niezalezna.pl, dziś pod wodą znalazło się m.in. miasto, które mocno ucierpiało w trakcie ubiegłorocznej powodzi - Głuchołazy. 

Reklama

"Sytuacja jest niebezpieczna"

Po południu nowe informacje na temat opadów przekazała rzecznik IMGW Agnieszka Prasek. - Na tę chwilę spodziewamy się tych opadów do 150 mm, czyli tyle, co opad za okres około 1-2 miesięcy, m.in. na południu kraju, gdzie mamy ostrzeżenia trzeciego stopnia, czyli w województwach śląskim, opolskim i małopolskim. Tutaj do poniedziałku może spaść nawet 150 milimetrów opadu - poinformowała.

Choć przyznała, że podczas ubiegłorocznej powodzi opady były znacznie wyższe, to nie bagatelizowała sprawy. - Grunt jest wysuszony, ta woda nie ma takiej możliwości wchłonięcia w glebę, natomiast będzie ona rozchodzić się na boki na zurbanizowanych terenach, co właśnie może powodować lokalne podtopienia i zalania - oznajmiła i dodała, że sytuacja jest niebezpieczna i dynamiczna. 

"W związku z tym spodziewamy się także zwiększenia ostrzeżeń trzeciego stopnia w rejonach Małopolski. W centrum kraju i na północy mamy ostrzeżenia drugiego stopnia i opady do 100 mm do poniedziałku"

– zaznaczyła.

Wody przybywa

Straż pożarna poinformowała, że w niedzielę do godziny 15:00 odnotowała 183 interwencje związane z czynnikami atmosferycznymi. - Najwięcej w woj. podkarpackim, opolskim i mazowieckim. Prowadzone działania polegają głównie na wypompowywaniu wody z zalanych ulic, piwnic, posesji oraz usuwaniu wiatrołomów - przekazano w komunikacie. Do sieci trafiają wstrząsające nagrania z zalanych miejscowości. Widzimy na nich samochody pod wodą, czy efekty przerwania wału przeciwpowodziowego.

"Jestem w kontakcie"

Jak na sytuację zareagował minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński? Odniósł się do niej w mediach społecznościowych, gdzie poinformował, że "jest w kontakcie z wojewodami i komendantami służb". - W gotowości pozostaje Centralny Odwód Operacyjny,  podchorążych. Podniesione zostały stany osobowe ratowników w woj. śląskim, małopolskim, opolskim - przekazał.

Zapewnił, że "tam gdzie zachodzi potrzeba już na miejscu działają strażacy i policjanci". Posiedzenie Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego odbędzie się dopiero o godzinie 18.

Nic dziwnego, że w komentarzach dominuje oburzenie, że rząd nie przygotował się na powtórkę ubiegłorocznej powodzi.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP
Reklama