Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzegał wczoraj przez silnymi opadami deszczu w południowej części województwa opolskiego, śląskiego i małopolskiego. Ogłoszono tam alert III stopnia od niedzielnego poranka. Jak informowaliśmy na portalu Niezalezna.pl, dziś pod wodą znalazło się m.in. miasto, które mocno ucierpiało w trakcie ubiegłorocznej powodzi - Głuchołazy.
"Sytuacja jest niebezpieczna"
Po południu nowe informacje na temat opadów przekazała rzecznik IMGW Agnieszka Prasek. - Na tę chwilę spodziewamy się tych opadów do 150 mm, czyli tyle, co opad za okres około 1-2 miesięcy, m.in. na południu kraju, gdzie mamy ostrzeżenia trzeciego stopnia, czyli w województwach śląskim, opolskim i małopolskim. Tutaj do poniedziałku może spaść nawet 150 milimetrów opadu - poinformowała.
Choć przyznała, że podczas ubiegłorocznej powodzi opady były znacznie wyższe, to nie bagatelizowała sprawy. - Grunt jest wysuszony, ta woda nie ma takiej możliwości wchłonięcia w glebę, natomiast będzie ona rozchodzić się na boki na zurbanizowanych terenach, co właśnie może powodować lokalne podtopienia i zalania - oznajmiła i dodała, że sytuacja jest niebezpieczna i dynamiczna.
"W związku z tym spodziewamy się także zwiększenia ostrzeżeń trzeciego stopnia w rejonach Małopolski. W centrum kraju i na północy mamy ostrzeżenia drugiego stopnia i opady do 100 mm do poniedziałku"
– zaznaczyła.
Wody przybywa
Straż pożarna poinformowała, że w niedzielę do godziny 15:00 odnotowała 183 interwencje związane z czynnikami atmosferycznymi. - Najwięcej w woj. podkarpackim, opolskim i mazowieckim. Prowadzone działania polegają głównie na wypompowywaniu wody z zalanych ulic, piwnic, posesji oraz usuwaniu wiatrołomów - przekazano w komunikacie. Do sieci trafiają wstrząsające nagrania z zalanych miejscowości. Widzimy na nich samochody pod wodą, czy efekty przerwania wału przeciwpowodziowego.
W Pionkach pod wiaduktem – sytuacja pokazuje, jak niebezpieczne może być wjeżdżanie w głęboką wodę podczas intensywnych opadów. Apelujemy do kierowców o rozsądek i unikanie takich miejsc. Wideo: Krzysztof Potacki. pic.twitter.com/3SgNmDO0uG
— Remiza.pl (@remizacompl) July 27, 2025
Wał w Kałkowie ponownie został przerwany.
— Remiza.pl (@remizacompl) July 27, 2025
Warto dodać, że po ubiegłorocznej powodzi został naprawiony przez... mieszkańców przy wsparciu sołtysa i radnego.
film. UGiM Otmuchów pic.twitter.com/9hr8lP2zfg
Pionki, mazowieckie. Służby działają. pic.twitter.com/BWez7L1gFZ
— Remiza.pl (@remizacompl) July 27, 2025
"Jestem w kontakcie"
Jak na sytuację zareagował minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński? Odniósł się do niej w mediach społecznościowych, gdzie poinformował, że "jest w kontakcie z wojewodami i komendantami służb". - W gotowości pozostaje Centralny Odwód Operacyjny, podchorążych. Podniesione zostały stany osobowe ratowników w woj. śląskim, małopolskim, opolskim - przekazał.
Zapewnił, że "tam gdzie zachodzi potrzeba już na miejscu działają strażacy i policjanci". Posiedzenie Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego odbędzie się dopiero o godzinie 18.
Nic dziwnego, że w komentarzach dominuje oburzenie, że rząd nie przygotował się na powtórkę ubiegłorocznej powodzi.
Ale żeby w rok nie zrobić nic, żeby to się nie powtórzyło to WSTYD i porażka !!
— Piotr (@Pjoterrrro) July 27, 2025
Jasne. Już się wszyscy poczuli lepiej.
— Rafał Robak (@RafaRobak) July 27, 2025
To jak jesteście z nimi w stałym kontakcie to na pewno już ich nie zaleje.
— 🇵🇱♛✞Gangster✞♛🇵🇱 (@KoneserKopanin) July 27, 2025
Najważniejszy jest właśnie kontakt z ludźmi, a nie żadne tam wały i infrastruktura.
Niech żyje nasz Rząd!
Teraz jest za późno, woda już zalewa miasto, czas na odbudowę i naprawę już minął.
— Paweł (@PabloPaulPawel) July 27, 2025
Prognozy nie były zbyt alarmujące
— Adam W. (@AdamW49847616) July 27, 2025