Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Tusk chce ponownego liczenia głosów. Mocna riposta Jarosława Kaczyńskiego: "Nie szukajcie tematów zastępczych"

"Nie jesteście tak zwyczajnie po ludzku ciekawi, jakie są prawdziwe wyniki głosowania? Na pewno jesteście. A jak wiadomo, uczciwi nie mają się czego bać" - napisał w najnowszym wpisie na platformie X Donald Tusk. Premier po kilku dniach znów zmienia zdanie na temat wyników wyborów? Doczekał się odpowiedzi ze strony prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i prezydenta Andrzeja Dudy.

Wydawało się, że po powyborczych gratulacjach dla Karola Nawrockiego ze strony szefowej KE Ursuli von der Leyen, jego wynik nie będzie podważany przez Donalda Tuska. Premier długo milczał po słowach swojej unijnej mentorki. W końcu dzień po wyborach opublikować nagranie, w którym nie tylko mówił, że "ruszy z robotą", ale także powiedział, że "jak byśmy nie oceniali zwycięskiego kandydata, należy uznać jego wygraną i pogratulować jego wyborcom". - Co niniejszym czynię. Dziękuję także przegranemu, za determinację i walkę do końca o każdy głos - dodał Tusk, ale nie wymienił nazwiska zwycięzcy. W całej wypowiedzi pada za to, choć tylko raz, nazwisko Rafała Trzaskowskiego. 

Reklama

Rola "dobrego policjanta"

Kolejne tygodnie przynosiły rewelacje o zorganizowanych fałszerstwach wyborczych chętnie kolportowane przez Romana Giertycha i związane z nim środowisko Silnych Razem. W tym czasie Tusk długo wytrzymywał w roli "dobrego policjanta" czy racjonalnego polityka. 

Jeszcze 6 czerwca pisał: "Rozumiem emocje, ale zakładanie z góry, że wybory zostały sfałszowane, nie służy polskiemu państwu". 

Znów zmienił zdanie

Ostatnie dni przyniosły najwidoczniej jakieś kalkulacje, z których wynika, że nie rekonstrukcja leniwego i niedziałającego rządu przyniesie lepsze notowania partii rządzącej, ale walka z PiS. Donald Tusk najwidoczniej nie przyjrzał się z należytą uwagą badaniom, które podsumowywały porażkę kandydata koalicji 13 grudnia - i postanowił iść na zwarcie.

Nie jesteście tak zwyczajnie po ludzku ciekawi, jakie są prawdziwe wyniki głosowania? Na pewno jesteście. A jak wiadomo, uczciwi nie mają się czego bać

– napisał Tusk zwracając się do Andrzej Dudy, Karola Nawrockiego i Jarosława Kaczyńskiego.

Ta opinia premiera przekreśliła złudne nadzieje, że Tusk zaapeluje o opamiętanie do zacietrzewionego nienawiścią obozu podważającego wynik wyborczy.

Zapomniał tylko o tym, że to on stoi na czele rządu i koalicja ugrupowań rządzona przez niego sprawuje władzę w państwie od 1,5 roku.

Strzela do siebie własną bronią

Tuskowi szybko odpowiedział Jarosław Kaczyński. Wskazał, że liderowi PO chodzi o szukanie tematów zastępczych. Przywołał skandaliczną sprawę - opisywaną przez portal Niezalezna.pl - śmierci 4-miesięcznego dziecka, które zmarło po odebraniu go matce.

Dzisiaj opinia publiczna jest porażona śmiercią kilkumiesięcznego dziecka oraz tym, jak potraktowana została matka na jego pogrzebie.  Czy to efekt polityki stosowania prawa, cytując klasyka, "tak, jak my je rozumiemy"?  Co gorsze, wszystko na to wskazuje, że sprawa przez miesiąc była ukrywana przed społeczeństwem. Nie szukajcie tematów zastępczych. Przypominam Panu i Pana partii, że przeliczenie ponowne wszystkich głosów nie jest przewidziane przez prawo. W Polsce, póki co, obowiązuje Konstytucja i wynikająca z niej zasada legalizmu (art. 7 Konstytucji)

- napisał prezes PiS na portalu X.

Zajmijcie się w rządzie rzeczywistymi problemami. Tragedia w tej warszawskiej rodzinie jest sprawą, której nie zostawimy! Obywatele nie mogą być pozostawieni sami sobie w obliczu bezwzględnego działania aparatu władzy. Wróciło państwo silne wobec słabych...

- dodał Jarosław Kaczyński.

Tuskowi odpowiedział także Andrzej Duda. 

Pan Donald Tusk z kolegami nie potrafią się pogodzić z przegraną w wyborach prezydenckich. (...) Uważacie, że macie wygrywać i koniec! To co robicie teraz, to zwykłe tupanie nóżką. Obsadzaliście swoimi ludźmi i mężami zaufania kandydatów ugrupowań waszej koalicji wszystkie komisje wyborcze. Wybraliście i macie swoich członków Państwowej Komisji Wyborczej. Firmy zamówione przez sprzyjające waszemu kandydatowi media robiły badania. I co?!? Wszyscy oszukiwali? Wszyscy kłamali? Wasi ludzie źle liczyli głosy żebyście przegrali?

- napisał prezydent.

Nie jestem ciekawy wyników wyborów prezydenckich, bo je znam. Ogłosiła je oficjalnie Państwowa Komisja Wyborcza. Znam te wyniki tak samo jak wszyscy Polacy i politycy z całego świata, którzy złożyli Prezydentowi-Elektowi Karolowi Nawrockiemu gratulacje

- odparł Andrzej Duda.

Niech Pan z kolegami zaprzestanie prowokacji, kłamstwa i nacisków. To nie służy Polsce i poczuciu bezpieczeństwa naszych Rodaków. Trzeba umieć przegrywać z godnością i szanować reguły demokracji.

- podsumował.

Komentarze w sieci

Wpis Tuska doczekał się uwag także ze strony użytkowników sieci. Wskazano m.in, że "insynuowanie fałszerstw bez dowodów podważa zaufanie do instytucji państwa prawa i narusza standardy debaty publicznej".

O dziwo takie samo zdanie miał sam Tusk, ale 11 lat temu, gdy mówił, że "jeśli ktoś podważa wiarygodność, uczciwość, rzetelność wyborów, godzi w reputację państwa polskiego".

Pojawiły się także inne komentarze:

Źródło: niezalezna.pl, x.com
Reklama