Wkrótce w Sejmie odbędzie się głosowane nad wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Lista skarg wobec lider Centrum jest długa, a na czele pojawia się nieudolnie wprowadzony system kaucyjny. Oprócz opozycji, wątpliwości zgłaszają także posłowie koalicyjnych ugrupowań. Nie wiadomo, jak ostatecznie zagłosują otwarci przeciwnicy Hennig-Kloski z większości koalicyjnej.
W sprawę, która mogłaby zagrozić wstrząsem w koalicji, miał zaangażować się premier.
Jak podał Onet, szef rządu miał zagrozić, że głosowanie za wyrzuceniem z rządu Hennig-Kloski będzie oznaczało usunięcie Polski 2050 z koalicji.
Zdaniem serwisu, minister funduszy i polityki regionalnej w rozmowie z premierem złożyła już ostateczną deklarację, że jej partia nie poprze wniosku Konfederacji i Prawa i Sprawiedliwości ws. wotum nieufności dla minister klimatu i środowiska.
Spotkanie z szefową Polski 2050 trwało około godziny. Politycy mieli też dyskutować nad stanem realizacji Krajowego Planu Odbudowy.
Wotum nieufności wobec Pauliny Hennig-Kloski. Jak zagłosuje PSL?
Wcześniej zarówno politycy Polski 2050, jak i Polskeigo Stronnictwa Ludowego pytani w mediach o poparcie dla wotum nieufności wobec minister klimatu Pauliny Hennig-Kloski odpowiadali, że ich ugrupowania jeszcze nie podjęły decyzji.
Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski przekazał, że poprosił o spotkanie z Hennig-Kloską, która miałaby wytłumaczyć się m.in. z programu "Czyste Powietrze" czy - jak określił - "relacji resortu z leśnikami i myśliwymi".
Ostrzej ws. polityk wypowiedział się jej były przełożony.
- Żaden minister, żadnego rządu, niezależnie od tego, jaka jest koalicja, nie będzie stawiał się ponad Sejmem
- oznajmił wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia, pytany o nadchodzące głosowanie nad wotum nieufności dla Hennig-Kloski.