Wojciech Czuchnowski w dzisiejszym wydaniu "Gazety Wyborczej" twierdzi, że rząd Donalda Tuska "przygotowuje publiczną prezentację zebranych przez służby dowodów na związki środowiska Karola Nawrockiego i niektórych polityków prawicy z rynkiem kryptowalut". Równolegle rząd chce złożyć zawiadomienia do prokuratury.
Mowa o rzekomych "powiązaniach Karola Nawrockiego z firmą Zondacrypto". W tekście pojawiają się też nazwiska Janusza Kowalskiego, Przemysława Wiplera, Adama Bielana.
Cenckiewicz: Zemsta za dwa weta
Dzisiaj o tę sprawę pytany był w Polsat News szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, prof. Sławomir Cenckiewicz.
- Karol Nawrocki nie ma nic wspólnego z kryptowalutami. Rozumiem, że to jest jakaś forma zemsty za dwa weta i rozumiem, że to jest próba przejścia do jakiejś ofensywy przez Donalda Tuska, który zresztą to zapowiadał, który próbuje kryptowalutami opowiedzieć całość polskiego pejzażu prawicowego, w zasadzie od środowisk pisowskich, media, takie jak Telewizja Republika, aż po Konfederację - ocenił Cenckiewicz.
Zakpił, że "jeśli to będzie taki raport jak raport Stróżyka [dot. rzekomych rosyjskich wpływów], to gratuluje".
- Moim zdaniem to będzie próba zupełnie nieudana - stwierdził szef BBN.
Andruszkiewicz: To jest cyrk
- Mnie to bawi, to jest cyrk. Premier Tusk, który miał regularne spotkania z Putinem, miał ruskie kontakty, był nazywany przez ruskie media ich człowiekiem w Warszawie, będzie dzisiaj rozliczał z jakichś kontaktów prezydenta Nawrockiego, który jest ścigany przez Federację Rosyjską za obalanie sowieckich pomników w Polsce - powiedział w TV Republika wiceszef Kancelarii Prezydenta RP, Adam Andruszkiewicz.
- To się samo komentuje, Tusk w tej sprawie sam się ośmiesza. Nie mogę ujawniać szczegółów dotyczących tajnego posiedzenia Sejmu [ws. kryptowalut], ale podobno posłowie mocno tam ziewali, jeśli chodzi o te "wielkie informacje", jakie miały być tam przedstawiane, także nie ma tam chyba jakichś wielkich "newsów"
- dodał.
Pod koniec listopada 2025 r. prezydent RP zawetował ustawę o kryptowalutach, wskazując, że wprowadza ona rozwiązania nadmierne, niejednoznaczne i nieproporcjonalne. Weto wywołało gwałtowną reakcję obozu rządzącego, który zaatakował prezydenta i szafował m.in. zarzutami o powiązania z rosyjską mafią.
Obóz rządowy bezskutecznie próbował odrzucić prezydenckie weto, jednak jeszcze raz przeprocedował ustawę w takim samym brzmieniu. I także spotkała się z wetem prezydentem w połowie lutego 2026.
— Otrzymałem po raz drugi projekt praktycznie identyczny jak ten, który już wcześniej zawetowałem. Zmieniono jeden detal; nie usunięto zasadniczych błędów — stwierdził prezydent Karol Nawrocki w opublikowanym na platformie X nagraniu.
Prezydent zaprosił rząd do "merytorycznej współpracy przy przygotowaniu nowej ustawy, która zapewni bezpieczeństwo obrotu, jasność podatkową i warunki do rozwoju nowoczesnych technologii".