- Niemcy domagają się od Tuska, by jeszcze szybciej i mocniej niszczył polskie instytucje. Traktują Polskę niczym podbity kraj, który ma być teraz ukształtowany według niemieckiej wizji - stwierdziła w mediach społecznościowych europoseł PiS Beata Szydło.
Słowa byłej premier komentował w Telewizji Republika europoseł Ryszard Czarnecki, ponownie ubiegający się o euromandat.
- Patrzę na to przez pryzmat polskiej gospodarki. Ta stawała się coraz bardziej konkurencyjna dla gospodarki niemieckiej. Powstawały wielkie projekty infrastrukturalne jak CPK - rozpoczął.
Polityk oświadczył, że „od pięciu miesięcy polski rząd nie jest w stanie wyłonić firmy, która zrobiłaby audyty, co robi u nich za pretekst, dlaczego prace nie ruszają”.
Wskazał też na kwestię atomu, która „stoi w miejscu”.
- Możemy tak wymieniać… Dla kogo to jest korzystne? Oczywiście, że dla Niemiec. Mówimy o faktach. To, że Polska przez parę dziesięcioleci była krajem, który dostarcza tanią siłę roboczą, za rządów Prawa i Sprawiedliwości przestało być aktualne
- podkreślił.
Zdaniem Czarneckiego wraz ze zmianą władzy w Polsce wrócił „niemiecki sen, aby to wszystko wróciło”. - Oczywiście rząd obecny wpisuje się w te niemieckie oczekiwania. Mówię to bardzo stanowczo, ponieważ analiza tego, czego rząd nie robi, jest bardzo znamienna - mówił dalej.
- To, aby Polska się nie rozwijała, jest w interesie Rosji i Niemiec. Tych naszych sąsiadów, dla których silna Polska jest nie w smak
- podsumował.