Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Zmiany w programie „Czyste Powietrze” - kolejna afera? Hennig-Kloska twierdzi, że... sprawdzi

Tu potrzebna jest PILNA kontrola CBA! Wygląda jakby ktoś chciał opróżnić magazyny importowanego z Chin szmelcu! - zaalarmował w mediach społecznościowych poseł Janusz Kowalski odnosząc się do komunikatu NFOŚiGW oraz ministerstwa klimatu i środowiska o zmianach w regulaminie dotyczącym programu "Czyste Powietrzne". Dyskusja o decyzji, która może wiązać się z ogromnymi stratami dla Polaków, wywołała również odpowiedź samej szefowej wspomnianego resortu. Paulina Hennig-Kloska zadeklarowała, że... sprawdzi, dlaczego do zmian doszło.

Autor:

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) poinformował w piątek o przedłużeniu terminu na przeprowadzenie badań technicznych (certyfikacji) pomp ciepła z europejskimi znakami jakości. Ministerstwo Klimatu i Środowiska wraz z NFOŚiGW przekazało też, że zdecydowały o możliwości „czasowego wprowadzania na listę ZUM (zielonych urządzeń i materiałów) pomp ciepła, które posiadają europejskie znaki jakości: EHPA-Q, HP KEYMARK lub EUROVENT”. Warto zaznaczyć, że zmiany w programie „Czyste Powietrze” przewidują, że od 14 czerwca br. jego beneficjenci mogą wybierać „pompy ciepła, kotły zgazowujące drewno i kotły na pellet tylko z listy ZUM”.

Tę decyzję mocno skrytykował w rozmowie z portalem Niezalezna.pl poseł Janusz Kowalski. Wskazał, że to kolejny skandal - po "aferze wiatrakowej" - który wychodzi z resortu klimatu i środowiska. Zaznaczył, że wpisanie na listę ZUM niemieckiej marki "KEYMARK", będzie na rękę chińskim importerom pomp ciepła. Wyraził przekonanie, że za decyzję odpowiada wiceszef resortu klimatu Krzysztof Bolesta. Więcej na ten temat w poniższym tekście.

Kowalski nie przestawał nagłaśniać sprawy w mediach społecznościowych i wezwał do przeprowadzenie kontroli przez Centralne Biuro Antykorupcyjne.

"Panie Ministrze Tomaszu Siemoniak! Tu potrzebna jest PILNA kontrola CBA! Wygląda jakby ktoś chciał opróżnić magazyny importowanego z Chin szmelcu! Apeluję do Pana Ministra o interwencję, bo mamy do czynienia - moim zdaniem - z niewiarygodnym skokiem na kasę w interesie importerów chińskich pomp ciepła. To "chwilowe" półroczne dopuszczanie może spowodować, że w polskich domach zostanie zainstalowanych 100 tysięcy chińskich pomp ciepła o niesprawdzonych parametrach. Miliard złotych z naszych publicznych pieniędzy wyjedzie do Chin, a Polacy będą zmagać się z rachunkami grozy za pompy ciepła, które często sprzedawane są bez serwisu w Polsce"

– napisał.

Po pewnym czasie odezwała się sama minister Paulina Hennig-Kloska. Szefowa resortu oznajmiła, że... "sprawdzi szczegóły" decyzji Funduszu.

"W poniedziałek sprawdzę szczegóły decyzji NFOSiGW dotyczącej przedłużenia czasu na certyfikację pomp ciepła z europejskimi znakami jakości. Nie ma tu miejsca na żadne wątpliwości. Wysłucham wyjaśnień w tej sprawie i poinformuję Państwa o ustaleniach i dalszych krokach"

– napisała w mediach społecznościowych. Na ten wpis również zareagował Kowalski, który podkreślił, że rząd powinien wspierać polskie firmy, "a Polacy muszą mieć pewność, że kupują dobrej jakości pompę ciepła".


Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane