Waloryzacja rent i emerytur w 2026 roku - szokujące plany
Niecałe dwa miesiące temu rząd przyjął dokument z prognozami na nadchodzące lata, obejmującymi m.in. inflację i wzrost płac. Wówczas szacowano, że waloryzacja emerytur i rent w 2026 roku może osiągnąć 5,5%. Jednak ze względu na zmieniające się warunki gospodarcze te prognozy częściowo straciły aktualność, a według nowych wyliczeń wskaźnik ten będzie niższy.
W przedstawionych niedawno propozycjach na 2026 rok, w tym dotyczących podwyżek dla seniorów, wskazano, że waloryzacja emerytur i rent nie będzie niższa niż 4,9%. W związku z różnicą między pierwotnymi szacunkami a najnowszymi danymi "Fakt" skierował do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej prośbę o wyjaśnienie tych zmian.
W dokumencie napisano, że "wskaźnik waloryzacji odpowiada średniorocznemu wskaźnikowi cen towarów i usług konsumpcyjnych w poprzednim roku kalendarzowym zwiększonemu o co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim roku kalendarzowym".
Gazeta obliczyła, że jeśli waloryzacja wyniesie 4,9%, minimalna emerytura wzrośnie z 1878,92 zł brutto do kwoty 1970,98 zł brutto, czyli o zaledwie 83 zł. Im wyższa jest emerytura, tym większa będzie podwyżka. Przykładowo: w przypadku emeryta mającego świadczenie w kwocie 6000 zł brutto, podwyżka wyniesie aż 145,39 zł.
Ogromne kontrowersje wokół podwyżki płacy minimalnej
Niedawno Rada Ministrów zaproponowała, aby w 2026 roku minimalne wynagrodzenie wyniosło 4806 zł miesięcznie. Podwyżka do obecnej kwoty wyniosłaby więc zaledwie 140 zł. Zaproponowano również 3-procentowy wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej. Jest to o wiele mniej niż proponowały związki zawodowe.
"90 groszy. Tyle rząd Donalda Tuska ma czelność zaproponować jako „podwyżkę” stawki godzinowej na 2026 rok. To kpina z milionów pracowników w Polsce"
– napisał w oświadczeniu Piotr Duda, przewodniczący "Solidarności".