Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Szykują awanturę wokół Funduszu Sprawiedliwości. Wójcik: Pokażemy dane. Ze statystyką nie da się walczyć

Mamy obecnie trzy komisje śledcze i zapowiadają powstanie kolejnych. Nie mogę wykluczyć, że będą chcieli zająć się także kwestię Funduszu Sprawiedliwości - mówi nam były wiceminister sprawiedliwości, poseł PiS Michał Wójcik. W Ministerstwie Sprawiedliwości powołano specjalny zespół ds. zbadania wydatków w ramach Funduszu, jutro w tej sprawie szykuje się gorąca debata.

Autor:

Drugiego dnia IV posiedzenia Sejmu politycy rządzący zaplanowali debatę o Funduszu Sprawiedliwości. Jak czytamy na stronie sejmowej, do porządku dziennego włączono informację bieżącą ws. „nieprawidłowości w wydatkowaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości”. Wniosek w tej sprawie złożył do ministra sprawiedliwości Adama Bodnara klub Koalicji Obywatelskiej.

Dzień przed, rozmawiamy z byłym wiceministrem sprawiedliwości Michałem Wójcikiem.

- Według mojej wiedzy, będziemy atakowani w kwestii Funduszu Sprawiedliwości. To fundusz, który najbardziej boli rządzących. Boli ich, że ogromne pieniądze były przeznaczane na straże pożarne, na zakup kamizelek dla dzieci, na budowę kliniki Budzik dla dorosłych. Wyciągają smaczki, które medialnie przedstawiają jako coś, co ma zdeprecjonować cały sens funkcjonowania tego Funduszu - zapowiada.

Dopytywany, czy rządzący zamierzają w tej sprawie powołać kolejną komisję śledczą, odpowiada:

„mamy obecnie trzy komisje śledcze i zapowiadają powstanie kolejnych. Nie mogę wykluczyć, że będą chcieli zająć się także kwestię Funduszu. Wiem, że powołali jakiś zespół w Ministerstwie Sprawiedliwości, który zajmuje się wydatkami Funduszu Sprawiedliwości. Będą za wszelką cenę szukać czegokolwiek, co miałoby deprecjonować nasze działania”.

Rządzący zarzucają, że „ludzie związani z Suwerenną Polską w nieprawidłowy sposób wydatkowali te środki”. Wójcik odpiera: „w Polsce jest 16 tysięcy jednostek Straży Pożarnej. Niemal wszystkie jednostki otrzymały jakieś narzędzia z tego Funduszu - samochody, defiblyratory, nożyce pneumatyczne itd. W Funduszu Sprawiedliwości nigdy nie było kryterium politycznego”.

Przywołuje raporty Najwyższej Izby Kontroli w tej sprawie. - Zarówno pan senator Kwiatkowski, jako były prezes NIK, nie zarzucił nam, że działamy nielegalnie jako Ministerstwo Sprawiedliwości. Takich nieprawidłowości nie zarzuciła nam też NIK za prezesury Mariana Banasia - tłumaczy.

Wskazuje, że najbardziej medialny może się okazać „zarzut zakupu Pegasusa dla Centralnego Biura Antykorupcyjnego ze środków Funduszu Sprawiedliwości”. - Przypominam, że te środki miały przeciwdziałać przestępczości. Skoro tak, Pegasus - przeznaczony do zwalczania przestępczości, mafii vatowskich - wpisuje się w te działania - dodaje.

I dalej: „jeśli chodzi o podstawę prawną, był to art. 43 Kodeksu karnego wykonawczego. Doskonale o tym wiedzą, jednak dalej wokół tego próbują robić medialną burzę”.

Jak mówi, zablokowany teraz Fundusz Sprawiedliwości sprawił, że „bardzo dużo beneficjentów czeka za realizacją rozmaitych zadań. Zablokowali jednocześnie przekazywanie sprzętu dla strażaków”.

- Wpadli we własną pułapkę. Wielokrotnie w parlamencie odnosiłem się do raportów NIK-u, do zarzutów. Zawsze przedstawialiśmy konkretne dane. Ze statystyką nie da się walczyć - podsumowuje.

Funduszu Sprawiedliwości - Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej jest państwowym funduszem celowym ukierunkowanym na pomoc pokrzywdzonym i świadkom, przeciwdziałanie przestępczości oraz pomoc postpenitencjarną, którego dysponentem jest Minister Sprawiedliwości.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane