W piątek ponownie doszło do próby siłowego przejęcia Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Podający się za rektora-komendanta uczelni dr hab. Sławomir Cudak wtargnął do budynku w asyście funkcjonariuszy policji i Służby Więziennej. Wszystko ma miejsce mimo iż zarządcą AWS pozostaje dr Michał Sopiński, gdyż nie została mu wręczona decyzja ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka o odwołaniu.
Wieczorem Sopiński pojawił się w przed budynkiem uczelni. Drzwi do wejścia był zastawione przez policjantów - Chciałbym raz jeszcze [...] wskazać, próbując wejść do środka i wykonując swoje obowiązki, jako rektor, żeby osoby, które są tam bezprawnie opuściły to miejsce i zwolniły przestrzeń też pracownikom, którzy chcą pójść do domu, żeby pani poseł Maria Kurowska mogła odstąpić o interwencji poselskiej, ponieważ to wykracza poza wszelkie granicy żenady - powiedział.
Okazało się, że legalny rektor nie może wejść do nadzorowanej uczelni. Funkcjonariusz, który został wysłany do rozmowy z Sopińskim zasłaniał się formułkami i powtarzał, że wykonuje jedynie polecenia przełożonych. Polecił rektorowi kontaktować się administracją budynku. Na odpowiedź Sopińskiego, że to on jest administracją, mundurowy odparł: "to pan tak twierdzi". Wywiązała się krótka wymiana:
- To jest trochę wstyd, wie pan, bo nie wiem, kto ostatni zamykał uczelnie w Polsce... - powiedział do mundurowego Sopiński.
- Nie wiem - odparł funkcjonariusz.
- Ja panu powiem, komuniści - skwitował rektor AWS.
"Bez żadnego uzasadnienia prawnego i nawet faktycznego odmówiono mi wejścia na teren uczelni, której jestem legalnym rektorem-komendantem, a także profesorem [...] tak, jak wcześniej udaremniono odbycie się wyborów uzupełniających do Senatu, które również miały mieć miejsce w tym budynku. Nie odbyły się również także egzaminy dla studentów poprawkowe - duży stres dla tych osób. No to, co się dzieje, jest naprawdę żenujące i karygodne"
– oznajmił Sopiński w rozmowie z mediami.