Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Sędzia wezwana na przesłuchanie. Horała ocenia ministra Bodnara. "Przypadek wielkiego upadku człowieka"

"To jakaś zagadka psychologii ludzkiej, dlaczego człowiek może tak nisko upaść i swój dorobek życiowy przekreślić" - tak o ministrze sprawiedliwości Adamie Bodnarze mówi w rozmowie z Niezalezna.pl poseł PiS Marcin Horała. Polityk opozycji skomentował nasze doniesienia o przesłuchaniu sędzi Marii Szczepaniec.

Na Niezalezna.pl ujawniliśmy dziś, że sędzia Sądu Najwyższego Maria Szczepaniec jeszcze tego samego dnia, gdy zadała w SN pytanie Adamowi Bodnarowi, "czy czuje się neosenatorem?", została wezwana na przesłuchanie do prokuratury. Sprawa dotyczyła śledztwa Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej wszczętego z zawiadomienia sędziego Waldemara Żurka, który uznał, że Sędzia Szczepaniec orzekając w jednej ze spraw jego dotyczących – „podszywała się pod sędziego SN”.

Reklama

- To były cztery godziny brutalnych, opresyjnych ataków - mówiła o przesłuchaniu sędzia. Jej zdaniem, to forma represji.

W rozmowie z Niezalezna.pl całą sytuację skomentował poseł Prawa i Sprawiedliwości Marcin Horała.

To przede wszystkim jest jakaś wielka małość w formacie człowieka i wyrządzanie dolegliwości. To jest dolegliwość, pani sędzia jest prawnikiem, więc poradzi sobie w tej sytuacji, ale to taka próba żeby chociaż uszczypnąć, pociągnąć za nogawkę...

– mówi poseł Horała.

"Za chwilę się pan Bodnar zakradnie i pani sędzi plasteliną zalepi zamek albo coś śmierdzącego wrzuci przez okno. To niepoważne zabawy małych dzieci, którzy jednocześnie są ministrami. A jednocześnie ważny organ państwa, prokuratura, która powinna zajmować się ściganiem przestępców w interesie obywateli, zajmuje się tego rodzaju politycznymi gierkami" - dodał polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Surowa ocena ministra Bodnara. "Przypadek wielkiego upadku"

Wkrótce czeka nas rekonstrukcja rządu. Zapytaliśmy więc posła Horałę, czy w związku z powyższym, Adam Bodnar powinien dalej pełnić funkcję ministra sprawiedliwości.

- Nie powinien pełnić tej funkcji i nadaje się do dymisji, jak większość tego rządu, z premierem na czele. Choć z drugiej strony, jeżeli miałby zastąpić go Roman Giertych, to chyba mimo wszystko już bym wolał żeby był ten pan Bodnar nieszczęsny - odpowiedział Horała.

To przypadek wielkiego upadku człowieka. On za czasów naszych rządów jawił się jako osoba o innej wizji prawa, liberalno-lewicowej, ale wewnętrznie integralna i wierna swoim przekonaniom. Od czasu, kiedy został ministrem, przekreśla całą swoją drogę życiową, zawodową. Właściwie nie wiadomo po co! Nie był to człowiek, który nie miał co do garnka włożyć i musiałby się tak Tuskowi wysługiwać. To jakaś zagadka psychologii ludzkiej, dlaczego człowiek może tak nisko upaść i swój dorobek życiowy przekreślić

– dodał poseł PiS.

Zgromadzenie Narodowe - jaki plan ma opozycja?

Jeżeli chodzi o wybory prezydenckie 2025, to wkrótce czeka nas końcowe wydarzenie - 6 sierpnia Zgromadzenie Narodowe i zaprzysiężenie prezydenta Karola Nawrockiego. Czy dojdzie do próby zablokowania zaprzysiężenia poprzez próbę przegłosowania wniosku o przerwę? Czy opozycja jest gotowa na taki scenariusz?

- Mamy szereg objawów, że partie koalicyjne po jakiś rozum do głowy poszły, nawet znacząca część Platformy Obywatelskiej. Z takiej przyczyny, że to będzie groteskowe. Oni powinni się troszczyć o swoją pozycję polityczną, a zaprezentowanie się szerokiej publiczności jako grono frustratów, pieniaczy, którzy przegrali wybory, a teraz nie umieją po męsku tego przyjąć do wiadomości, tylko jakimiś niskimi zagrywkami utrudnić i na koniec nieskutecznie, to nie jest w ich interesie politycznym - powiedział nam poseł Horała. - Ale czy nie zdarzy się jakiś szalony "silny razem" wśród posłów czy taki cynik jak Giertych, który będzie chciał kilku procentom najbardziej zajadłego elektoratu schlebić? Tego nie wiemy. Organizatorem tego wydarzenia jest marszałek Hołownia, nie mamy na to bezpośredniego wpływu, ale summa summarum damy sobie radę. Karol Nawrocki zostanie zaprzysiężony, bo został wybrany przez Polaków - zakończył.

Źródło: niezalezna.pl
Reklama