Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Sąd Najwyższy podważa decyzje Bodnara i Żurka. Ostre komentarze prawników po tekście Niezalezna.pl

„Takie działanie to ewidentne naruszenie prawa!” – alarmuje Stowarzyszenie Ad Vocem w reakcji na działania prokuratury wobec legalnych rzeczników dyscyplinarnych. Lawina komentarzy ruszyła po publikacji artykułu portalu Niezalezna.pl, który ujawnił kluczowe fragmenty uzasadnienia postanowienia Sądu Najwyższego, podważającego decyzje ministrów sprawiedliwości.

Po publikacji na naszych łamach tekstu, w którym przytoczyliśmy obszerne fragmenty uzasadnienia postanowienia SN autorstwa sędziów Wiesława Kozielewicza i Zbigniewa Korzeniowskiego, środowisko prawnicze zaczęło publicznie zadawać pytania o legalność działań prokuratury i Ministerstwa Sprawiedliwości.

Sąd Najwyższy jednoznacznie wskazał, że odwołanie Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych oraz jego zastępców przed upływem kadencji – bez wyraźnej podstawy ustawowej – nie jest prawnie możliwe ani skuteczne, a powoływanie „dublerów” narusza zasadę legalizmu.

Więcej w tekście: To mocny cios dla Żurka i Bodnara. "Starzy" sędziowie SN: nie mieli prawa odwołać Schaba, Radzika, Lasoty

Ad Vocem: „To ewidentne naruszenie prawa”

W reakcji na publikację Niezalezna.pl głos zabrało Stowarzyszenie Ad Vocem, pisząc wprost:

„Jak zatem teraz ocenić zachowanie prokuratorów, którzy ‘wpadli’ do siedziby KRS i zabrali rzecznikom dyscyplinarnym akta? Takie działanie to ewidentne naruszenie prawa!”

Stowarzyszenie przypomniało również o zabezpieczeniu udzielonym 5 stycznia 2025 r. przez Trybunał Konstytucyjny (sygn. K 16/24), które – jak podkreślono – blokuje możliwość wykonywania czynności przez rzeczników dyscyplinarnych „ad hoc” powołanych przez ministra.

„Powołani przez ministrów Bodnara i Żurka rzecznicy dyscyplinarni sędziów działają nielegalnie. Wszelkie podjęte przez nich działania nie wywołują skutków prawnych i są nieistniejące w obrocie prawnym demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP)”

– czytamy w stanowisku.

„Orzeczenie było znane prokuraturze”

Do sprawy odniosła się także prokurator, członek Niezależnego Stowarzyszenia Prokuratorów Ad Vocem Iwona Tryfon-Wilkoszewska, wskazując, że kluczowe orzeczenie SN było znane jeszcze przed wejściem prokuratorów do siedziby rzeczników:

„To orzeczenie było znane Prokuraturze przed najazdem prokuratorów Rzepy i Narłowskiego na siedzibę RD w KRS. Chcieli pokazać, że już nawet orzeczenia ‘paleo’ sędziów mają w ‘d’, czy podprowadzić dowody zebrane przeciwko sędziom wywrotowcom? Sama nie wiem”.

Zarzut manipulacji i świadomego ignorowania SN

Jeszcze ostrzej sprawę ocenił Jakub M. Iwaniec z Prawnicy dla Polski, który zarzucił kierownictwu Ministerstwu Sprawiedliwości manipulację i świadome ignorowanie Sądu Najwyższego:

„Wszystkie orzeczenia dyscyplinarne SN są z urzędu doręczane MS do Departamentu Nadzoru Administracyjnego. Wszyscy zatem doskonale znali przedmiotowe stanowisko SN, a mimo to potraktowali doświadczonych sędziów i ich postanowienie ‘z buta’”.

Iwaniec wskazał też bezpośrednio na odpowiedzialność kierownictwa resortu, podkreślając, że działania wobec legalnych rzeczników miały charakter siłowy i bezprawny.

„Gotowy akt oskarżenia”

Mocny komentarz opublikował również Sławek Jastrzębowski, który napisał:

„To jest gotowy akt oskarżenia dla Żurka i jego przemocowych kumpli”.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane