- Już są zamówienia złożone do naszych partnerów do Stanów Zjednoczonych. Oczywiście, zdajemy sobie sprawę, że to trwa, że wyprodukowanie zaawansowanej technicznie broni, która jest zresztą testowana na Ukrainie, trwa. Ale powiększamy potencjał produkcyjny naszej armii tu i teraz: Kraby, Pioruny, Groty
- powiedział Morawiecki, opisując postępy w realizacji ustawy o obronie ojczyzny.
Później szef rządu zdobył się na dość symboliczne porównanie:
To rzeczywiście wielkie dzieło pana Jarosława Kaczyńskiego, to jest ta podstawowa różnica między Prawiem i Sprawiedliwością, a Donaldem Tuskiem, że Jarosław Kaczyński przede wszystkim kocha Polskę, a Donald Tusk kocha chyba przede wszystkim jakiś inny kraj, jaki, to jego zapytajcie.
Ustawa o obronie ojczyzny - przygotowana pod kierunkiem Jarosława Kaczyńskiego, gdy był wicepremierem - weszła w życie 23 kwietnia; zastąpiła 14 ustaw, w tym o powszechnym obowiązku obrony, o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych, o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu sił zbrojnych; znowelizowała kilkadziesiąt innych.
Ustawa przyspieszyła wzrost udziału wydatków obronnych w PKB, a jako źródła ich finansowania wskazała – poza budżetem państwa - Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych oraz przychody ze zbycia akcji lub udziałów spółek przemysłowego potencjału obronnego. Umożliwia też nabywanie sprzętu dla wojska w drodze leasingu. Powołanie pozabudżetowego mechanizmu finansowania zdolności obronnych szef MON zapowiadał w 2018 r., argumentując, że potrzeby wojska są większe, niż możliwości budżetu.