W niedzielnym podkaście Morawiecki skomentował ostatni proces wyborczy dotyczący spotu PiS. "Poszło o dane na temat bezrobocia pokazane w spocie PiS. Sąd nakazał nam wstrzymanie emisji spotu, w którym mowa o 15 proc. bezrobocia za czasów PO. Podana liczba była nieprecyzyjna. Według danych GUS, poziom bezrobocia w lutym 2013 roku osiągnął wielkość 14,4 proc. w skali całego kraju" - podkreślił premier.
Morawiecki wskazał na euforię w mediach społecznościowych po stronie Koalicji Obywatelskiej po procesie, ale według niego rzeczywistość okazała się inna. "Politycy KO odtrąbili sukces w mediach społecznościowych i zaczęli świętować wygraną, ale sprawy potoczyły się zupełnie inaczej, niż się tego spodziewali" - mówił Morawiecki.
Pytał także retorycznie, czy rzeczywiście jest powód do świętowania po stronie opozycji. "No bo, czy jest rzeczywiście co świętować? Czy politycy, którzy wytoczyli proces o 0,6 proc. naprawdę maja powody do tryumfowania? Oni tym 14-procentowym bezrobociem chwalili się, jakby to był jakiś ich niebywały sukces. (...) To jest ten powód do dumy i do świętowania, droga Platformo Obywatelska?" - pytał Morawiecki.
Premier przypomniał o sytuacji gospodarczej kraju za czasów rządów PO. Zwrócił uwagę na wysokie wskaźniki bezrobocia, podkreślając, że obecnie sytuacja jest znacznie lepsza.
Podkreślił, że "za czasów PO nie brakowało powiatów, w których pracy nie mogło znaleźć ponad 30 proc. mieszkańców". "Ponad 2 mln 200 tys. ludzi bezrobotnych i miliony biednych pracujących - to prawdziwe oblicze i prawda skala nędzy z czasów tych, którzy chcieliby dziś rządzić Polską. Już wiecie zatem, państwo, dlaczego nazywamy rząd Donalda Tuska rządem polskiej biedy i bezrobocia" - zauważył Morawiecki.
"Fakty są takie, że odkąd stery kraju powierzyliście państwo Prawu i Sprawiedliwości, zabraliśmy się za temat bezrobocia od samego początku, chwyciliśmy tego byka za rogi. Bezrobocie systematycznie spadało i niedawno osiągnęło najniższy poziom w historii III RP. I - uwaga - drugi najniższy wynik w UE, po Malcie"
- zaznaczył.
Szef rządu podkreślił też, że Polacy obecnie "zarabiają prawie dwa razy więcej niż za rządów Tuska, nie boją się prosić o podwyżki, nie paraliżuje ich strach o utratę pracy".
"Polacy wracają z zagranicy - zamiast uciekać na Zachód przed biedą i bezrobociem. To jest prawdziwa miara sukcesu, a nie taka, której twórcy chwalą się 14-procentowym bezrobociem"
- podkreślił Morawiecki.