Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Represji ciąg dalszy. Prokurator Ostrowski nadal zawieszony - za śledztwo ws. zamachu stanu

Prokurator Michał Ostrowski w dalszym ciągu jest szykanowany za wszczęcie śledztwa ws. zamachu stanu. Zawieszony w czynnościach służbowych jest od pół roku, a dzisiaj sąd dyscyplinarnych przedłużył ten okres... do stycznia 2026 r.! "

Zastępca Prokuratora Generalnego prok. Michał Ostrowski po zawiadomieniu prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego wszczął śledztwo ws. podejrzenia popełnienia zamachu stanu przez m.in. premiera Donalda Tuska, marszałka Sejmu i Senatu czy szefa RCL.

Reklama

Kilka dni później ówczesny minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny Adam Bodnar zawiesił prok. Michała Ostrowskiego.

Na stronie prokuratury pojawił się wtedy kuriozalny komunikat w tej sprawie. Wskazano w nim, że prokurator Ostrowski miał dokonać "obrazy przepisów prawa" poprzez m.in. rzekomy "brak poszanowania dla podstawowych zasad funkcjonowania prokuratury ".

Jak udało nam się ustalić, 10 lipca Rzecznik Dyscyplinarny Ministra Sprawiedliwości wystąpił z wnioskiem o przedłużenie zawieszenia prok. Ostrowskiego, a dziś Sąd Dyscyplinarny w Warszawie, postanowił przychylić się do tego wniosku.

W rozmowie z Niezalezna.pl prok. Ostrowski wprost mówi, że dzisiejszą decyzję odbiera jako szykanę.

"Jedyną przesłanką jest to, że znam prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdanem Święczkowskim. To prawda, ale przesłuchałem go w charakterze świadka w pełnych rygorach odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznanie"

- podkreśla legalny zastępca Prokuratora Generalnego.

"Po drugie - niezwłocznie po wszczęciu śledztwa, dosłownie tego samego dnia, zwróciłem się do ówczesnego Prokuratora Generalnego Adam Bodnara, żeby spowodował nadanie numeru "DS" (sygnatury nadawanej do każdego postępowania - dop. red.). Pięć dni później wysłałem mu akta i jeszcze raz poprosiłem o nadanie tego numeru. Ponownie bez efektu. Natomiast ja wykonywałem czynności w świetle regulacji Kodeksu postępowania karnego" - przypomniał.

To nadzwyczajna sytuacja, aby okres zawieszenia w czynnościach służbowych trwa rok. Jeśli na tym się zakończy.

"Nie dostrzegam jakiegokolwiek merytorycznego uzasadnienia dla tak długiego zawieszenia" - ocenił prok. Ostrowski.

Źródło: niezalezna.pl,
Reklama