Fatalny trend obserwujemy od 2023 roku. Wówczas rok do roku liczba pracowników, których pracodawcy zamierzali zwolnić grupowo, wzrosła o 46 proc. W 2024 r. o kolejne prawie 22 proc. – informowała na ostatnim posiedzeniu Sejmu Małgorzata Baranowska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Tylko w trzech kwartałach bieżącego roku, pracodawcy poinformowali powiatowe urzędy pracy o zamiarze objęcia zwolnieniami grupowymi ponad 89,5 tys. pracowników. Aż dwie trzecie zgłoszonych zwolnień pochodziła z Poczty Polskiej. Masowe zwolnienia głównie dotyczą dużych miast.
Jak alarmuje Morawiecki, „przemysł dusi się przez rosnące koszty energii, a rząd dokłada kolejne podwyżki”.
Ostrzega, że opłata mocowa oznacza dla małej piekarni nawet 10 tysięcy złotych więcej rocznie za energię elektryczną, zaś dla dużej fabryki - blisko 10 milionów złotych.
Masa zwolnień zalewa Polskę!
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) November 3, 2025
Tylko we wrześniu – 88 tysięcy Polaków na liście do zwolnienia.
To o 53 tysiące więcej niż w całym zeszłym roku!
Przemysł dusi się przez rosnące koszty energii, rząd dokłada kolejne podwyżki - teraz czas opłatę mocową, co to znaczy? 👇
🔌 Mała… pic.twitter.com/yQl7YVHaJm