O planach poinformowali organizatorzy akcji - Stołeczna Operacja Referendalna, która na swojej stronie zamieściła harmonogram inicjatywy.
Zgodnie z nim początek zbiórki podpisów zaplanowano na połowę lipca, a jej koniec na połowę września. Następnie przewidziano 30 dni na weryfikację podpisów. Według harmonogramu w połowie października powinno zostać ogłoszone referendum, które miałoby odbyć się na początku grudnia.
O planowane referendum prezydent Warszawy był pytany w środę. Rafał Trzaskowski zapewnił, że miasto będzie funkcjonować normalnie. „Rozumiem, że niektórzy politycy opozycji chcieliby paraliżu Warszawy, ale żadnego paraliżu nie będzie. Zamierzam dalej dokonywać zmian, jeżeli chodzi o ścisłe centrum miasta i zmiany we wszystkich 18 dzielnicach" — powiedział prezydent.
Ile podpisów potrzeba?
Zwołanie referendum wymaga spełnienia konkretnych warunków. Aby doszło ono do skutku, potrzebne są głosy 10 proc. puli wyborców w Warszawie, czyli około 132 tys. osób.
Samo referendum, by było ważne, musi też osiągnąć odpowiednią frekwencję. Próg ważności wynosi trzy piąte liczby głosujących z ostatnich wyborów samorządowych — to około 450 tys. osób.
Warto przypomnieć, że w Warszawie takie referendum już się odbyło. W październiku 2013 roku mieszkańcy głosowali w sprawie odwołania ówczesnej prezydent miasta Hanny Gronkiewicz-Waltz. Inicjatorzy zarzucali jej wówczas m.in. złą organizację komunikacji miejskiej, podwyżki cen biletów, chaos wokół wywozu śmieci oraz opóźnienia w kluczowych inwestycjach, takich jak budowa metra i Mostu Północnego. Tamto referendum okazało się jednak nieważne z powodu niskiej frekwencji. Do urn poszło jedynie 25,66 proc. uprawnionych, co nie spełniało obowiązującego wówczas progu 30 proc.