Posłowie zajęli się projektem zmian w Regulaminie Sejmu, który przygotowało prezydium izby. Propozycje zmian dotyczą zasad dodatkowego, nadzwyczajnego zabierania głosu podczas obrad Sejmu. Projekt zmian w regulaminie przewiduje, że tylko premier będzie mógł zabierać głos w dowolnym momencie obrad Sejmu, przy czym marszałek będzie mógł udzielić głosu poza kolejnością prezesowi NIK oraz szefowi Kancelarii Prezydenta, ale nie więcej niż raz w danym punkcie.
Według autorów projekt ma usprawnić przebieg posiedzeń. Projekt został skrytykowany przez posłów PiS, którzy nazwali go „lex Bogucki”. W dyskusji nie brakowało mocnych głosów.
Matecki: Tusk nie chce słuchać prawdy o sobie
- Przyjmujecie uchwałę tylko i wyłącznie dlatego, że Donald Tusk, premier kraju, boi się ministra Zbigniewa Boguckiego - zaczął poseł PiS.
Nie jest w stanie wygrać z nim debaty. Jego mierni ministrowie nie są w stanie pobić na argumenty Zbigniewa Boguckiego. I tylko dlatego chcecie zamknąć mu usta, tylko dlatego przyjmujecie specjalnie zmianę w regulaminie Sejmu, żeby wykurzyć Kancelarię Prezydenta de facto z Sejmu, bo Donald Tusk nie chce słuchać prawdy o sobie.
– wskazał Matecki.
"Ale drodzy państwo, to nie jest jedyne, co robicie w sprawie regulaminu Sejmu, czy w sposób skandaliczny dewastujecie demokrację. To, co stało się przed chwilą, to jest dopiero dramat" - kontynuował polityk PiS.
Zespół parlamentarny „Bezpieczna Polska”, który przedstawia sprawę pedofilii, zoofilii wokół Koalicji Obywatelskiej i co? Nie ma transmisji na stronach Sejmu. Jedyny taki zespół parlamentarny, gdzie wyłączono transmisję. I pytanie: czy Monika Wielichowska decydowała o tym, że ta transmisja zostanie wyłączona? Czy wpływała na to?
– pytał.
Śliwka: To projekt wymierzony w ministra Boguckiego
Poseł Andrzej Śliwka (PiS) zwrócił uwagę na to, że politycy KO kompletnie odpuścili debatę o swoim projekcie.
"W pierwszej kolejności zobaczmy, ilu posłów Koalicji Obywatelskiej jest podczas procedowania tego ważnego projektu uchwały... jedna pani posłanka, która teraz czyta coś w telefonie. Szanowni Państwo, mamy naprawdę do czynienia z sytuacją, w której ta władza, jeżeli na centymetr jest ktoś, kto pokazuje ich niekompetencję, ich nieudolność, po prostu tę osobę atakuje" - powiedział.
I stąd wziął się projekt ustawy Lex Bogucki – projekt wymierzony w pana ministra Boguckiego tylko i wyłącznie dlatego, że pan minister staje tutaj i rozjeżdża tę prorządową propagandę. I to, że się boicie pana ministra Boguckiego, to jedno. Ale to, że chcecie mu kneblować usta, to drugie. Ale z drugiej strony, czego się spodziewać po Prezydium Sejmu z postkomunistą Czarzastym, który co drugą wypowiedź ma kompromitującą, pani Marszałek Wielichowskiej, o której wszyscy wiemy, doskonale znamy, która jest bohaterką ostatnich dni, i pani Marszałek Niedzieli, która jest znana ze swojej kultury osobistej, szczególnie jak robi ciasteczka z ośmioma gwiazdkami
– powiedział.