Prezydent bierze w środę udział w posiedzeniu Rady ds. Ochrony Zdrowia pt. "System ochrony zdrowia odporny na kryzysy – w jakim kierunku planować zmiany". Podczas posiedzenia zaprezentowany zostanie raport poświęcony zagrożeniom związanym z epidemią koronawirusa zawierający wytyczne dla administracji rządowej i samorządowej.
W swym wystąpieniu Andrzej Duda podkreślił, że "dziś mamy już spory bagaż doświadczeń w zmaganiu się z najpoważniejszym wyzwaniem, jakie w ogóle pojawiło się w ciągu ostatnich dziesięcioleci, a mianowicie - pandemią koronawirusa". Prezydent zaznaczył, że z perspektywy czasu da się ocenić, które decyzje podjęte w tym okresie kryzysowym były lepsze, a które były gorsze.
- Ale trzeba powiedzieć sobie jedno: generalnie się udało przetrwać najgorszy jak do tej pory okres, gdy mieliśmy ponad 20 tys. dziennie przypadków stwierdzonych koronawirusa, gdy musieliśmy uruchomić szpitale polowe, de facto gdy nawet w hangarze na lotnisku Okęcie był szpital dedykowany covidowy
- ocenił prezydent.
- To jest na pewno fakt - daliśmy radę. Nie mieliśmy do czynienia z taką sytuacją, by gremialnie zabrakło miejsc w szpitalach dla pacjentów, (...) by zabrakło komuś podstawowych środków ratujących życie, czyli choćby respiratorów, by dla kogoś brakło tlenu. Więc, ogólnie trzeba powiedzieć, że przeszliśmy przez ten najtrudniejszy okres i mamy nadzieję, że już taki więcej nie nastąpi - powiedział.
Prezydent ocenił jednocześnie, że jest "dużo elementów, które można by poprawić". Podkreślił, że zasadniczym pytaniem jest to, w jaki sposób działać na przyszłości, "w jaki sposób powinniśmy mieć ustawiony system, by łatwiej i sprawniej był w stanie odpowiedzieć na tego typu nieprzewidziane wcześniej, a bardzo trudne sytuacje".
Jak mówił, drugim zagadnieniem - szerszym i poważniejszym - jest to, jak "system powinien funkcjonować tak, by funkcjonował optymalnie przy danym poziomie finansowania".
- Będziemy mieli kolejne zwiększenie poziomu finansowania ochrony zdrowia, zresztą ten wzrost (...) jest bardzo duży w ciągu ostatnich lat
- zaznaczył Duda. Jak dodał, chodzi o to, by te środki były wydawane "jak najefektywniej, służąc jak najlepiej pacjentom".
Prezydent zwracał uwagę na problem związany z niedostatkiem lekarzy i pielęgniarek. Wskazywał, że z informacji ekspertów wynika, że w ciągu dziesięciu lat ogromna część dzisiejszego personelu medycznego, lekarzy i pielęgniarek znajdzie się w wieku emerytalnym.
- To jest bardzo duża grupa. I jest pytanie, czy jesteśmy w stanie poradzić sobie z tym bardzo zasadniczym problemem, że fajnie, że mamy szpitale dobrze wyposażone, tylko tego podstawowego, najważniejszego, absolutnie niezastępowalnego żadnym urządzeniem elementu nie będziemy mieli, czyli czynnika ludzkiego
- powiedział prezydent.
Zwrócił też uwagę, że Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekty reformujące system zdrowia.
- Jest tych projektów cały szereg, poczynając od kategoryzacji szpitali, na kwestiach związanych z bezpieczeństwem pacjenta i jakością świadczonych procedur medycznych kończąc - podkreślił Andrzej Duda.
Posiedzenie Rady ds. Ochrony Zdrowia z udziałem Prezydenta RP @AndrzejDuda. pic.twitter.com/rJqB0OMqiJ
— Kancelaria Prezydenta (@prezydentpl) September 29, 2021
Jednocześnie dzisiaj, prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę w sprawie wzrostu nakładów na zdrowie. Zakłada ona m.in. osiągnięcie poziomu 6 proc. PKB na ochronę zdrowia w 2023 r. i określenie ścieżki wzrostu do 7 proc. PKB w 2027 r. Ustawa wejdzie w życie 14 dni po jej ogłoszeniu.
Zgodnie z nowelizacją minimalne wartości publicznych nakładów na ochronę zdrowia nie będą mogły być niższe niż 5,75 proc. produktu krajowego brutto w 2022 r.; 6,00 proc. PKB w 2023 r.; 6,20 proc. PKB w 2024 r.; 6,50 proc. PKB w 2025 r. i 6,80 proc. PKB w 2026 r.