Przypomnijmy, że jakiś czas temu na Twitterze pojawił się film, na którym widać, jak prezydent Andrzej Duda odnosi się do rzekomego konfliktu z ministrem obrony narodowej, Antonim Macierewiczem. Zapytany przez osobę obecną na Krakowskim Przedmieściu, stwierdził:
Musi sobie parę rzeczy przemyśleć. Jak będzie wobec uczciwych oficerów stosował takie ubeckie metody, jak Platforma stosowała wobec niego, to będzie kiepsko – mówi prezydent Andrzej Duda.
Poproszony o komentarz do tej wypowiedzi prezydenta, były premier Jan Olszewski stwierdził, że "sprawa jest dla niego trudna do oceny publicznej, bo zna obie strony sporu, jeśli uważać, że to spór osobisty".
Znam ministra Macierewicza od jego czasów maturalnych, a prezydenta Dudę od jego pracy w kancelarii ś.p. Lecha Kaczyńskiego. Obie te osoby cenię -- dodał.
Zdaniem premiera Olszewskiego "rzeczywiście – używana w sporze terminologia jest niewłaściwa".
To rzecz, która nie dotyczy tylko tej sprawy, ale ogólnie w życiu społecznym używa się słów z „minionej” epoki, nie zdając sobie sprawy z tego, że dla ludzi, którzy przeżyli te czasy, może być to rażące. Jeśli mówi się o ubeckich metodach, współcześni 40-latkowie znają to z opisów, ale oni nie przeżyli tego okresu bezpośrednio po 1945 r., kiedy UB było organem władz sowieckich. Ja należę do tego pokolenia, które doświadczyło tych metod. Jednego z moich najbliższych przyjaciół z tamtego okresu niedawno ekshumowano z „Łączki”. Używanie takich określeń w bieżących sporach politycznych jest rażące. Trzeba znać świadomość proporcji. Tu nastąpiło coś niedobrego -- opowiadał gość TV Republika.
Mam wrażenie, że nie będzie to istotnym elementem obciążającym różnicę zdań, które – jak widać – rysują się między prezydentem a ministrem obrony narodowej. Do sporów należy odnieść się merytorycznie – dodał Jan Olszewski.