Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Prezydent Nawrocki o telewizji publicznej. "Media należą do narodu, a nie do partii"

– Media muszą być wolne, media należą do narodu, a nie do partii politycznej – mówił prezydent Karol Nawrocki podczas obchodów 46. rocznicy strajków z 1980 roku i powstania NSZZ „Solidarność”. Nawiązując do jednego z 21 postulatów sierpniowych, prezydent nawiązał do sytuacji w telewizji publicznej i ocenił, że od wielu lat trwa „rywalizacja o to, kto bardziej ją upartyjni”. – Ten postulat wciąż jest niezrealizowany – stwierdził.

Media muszą być wolne

Prezydent Karol Nawrocki wziął udział w obchodach 46. rocznicy strajków z 1980 roku i powstania NSZZ „Solidarność” oraz 38. rocznicy strajków z 1988 roku. Podczas wystąpienia w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej odniósł się m.in. do kwestii wolności mediów, nawiązując do trzeciego spośród 21 postulatów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego z sierpnia 1980 roku, dotyczącego wolności słowa, druku i publikacji.

– Spójrzmy na postulat trzeci. Wolność mediów i przyjrzyjmy się temu, co dzieje się dzisiaj w telewizji publicznej. Co naród, co my musimy znosić, oglądając telewizję publiczną

– mówił Karol Nawrocki, podkreślając, iż problem upartyjnienia mediów publicznych nie dotyczy wyłącznie obecnej sytuacji.

– Odnoszę wrażenie, że od wielu lat, drodzy państwo, trwa rywalizacja o to, kto bardziej upartyjni telewizję publiczną. Naród nie może się na to godzić, bo to nasza telewizja

– powiedział.

Jak zaznaczył, kwestia wolności mediów pozostaje jednym z niezrealizowanych postulatów związanych z dziedzictwem Solidarności.

– To jest zapisany trzeci postulat Solidarności, który w kolejnych latach musimy wszyscy wspólnie zrealizować. Media muszą być wolne, media należą do narodu, a nie do partii politycznej. Ten postulat wciąż jest niezrealizowany

– podkreślił prezydent.

Solidarność była „nurtem odzyskanej odwagi cywilnej”

Wcześniej prezydent szerzej odniósł się do znaczenia Solidarności i doświadczeń związanych z wydarzeniami sprzed 46 lat. Jak mówił, przesłanie ruchu pozostaje aktualne również z perspektywy współczesnej Polski.

– To apel sprzed 46 lat do nas wszystkich. Ruch Solidarności był nurtem odzyskanej odwagi cywilnej. Nurtem odzyskanej odwagi cywilnej, której dzisiaj Polska w 2026 roku także potrzebuje, by walczyć z tym, co złe

– mówił Nawrocki.

Prezydent podkreślał jednocześnie, że doświadczenie Solidarności powinno być odczytywane nie tylko jako część historii, ale również jako przestroga skierowana do sprawujących władzę – zarówno obecnie, jak i w przyszłości.

– Solidarność, moi drodzy, jest także przestrogą i ta lekcja sprzed 46 lat jest wielką przestrogą do wszystkich obecnie rządzących. Do tych, którzy rządzili, do tych, którzy rządzą dzisiaj i do tych, którzy będą rządzić w kolejnych latach Rzeczypospolitej Polskiej

– powiedział.

Prezydent przywołał Jana Pawła II

W tym kontekście Karol Nawrocki odwołał się do postaci Jana Pawła II i jego roli w historii Solidarności. Prezydent mówił o papieżu jako o osobie, bez której Solidarności by nie było. Słowa Jana Pawła II przywołał jednocześnie jako przesłanie skierowane do współczesnych rządzących.

– Jak pisał święty papież Polak Jan Paweł II, bez którego Solidarności by przecież, drodzy państwo, nie było. I to apel do rządzących dzisiaj, jeśli nas oglądają: Nigdy człowiek nie zazna szczęścia kosztem drugiego człowieka, niszcząc jego godność, niszcząc jego wolność

– cytował prezydent.

Nawiązując do tych słów, Nawrocki zestawił doświadczenia Solidarności sprzed blisko pięciu dekad ze współczesnością. Przekonywał, że próby działania kosztem wolności i godności obywateli nie przyniosły rezultatu w okresie narodzin Solidarności i – jak ocenił – nie przyniosą go również obecnie.

– To się nie udało przed blisko pięcioma dekadami, to nie uda się z Polakami dzisiaj i to nie uda się w kolejnych latach i w kolejnych dekadach

– powiedział Karol Nawrocki.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polityka