- W czasie swojego przemówienia Siergiej Naryszkin, szef rosyjskiego wywiadu oraz przewodniczący Rosyjskiego Towarzystwa Historycznego, porównał obecną sytuację na Ukrainie z czasem „okupacji hitlerowskiej”. Naryszkin oskarżył Ukrainę o prowadzenie agresywnej polityki wobec Rosji oraz prowadzenie wojny w Donbasie, „gdzie giną cywile”. Naryszkin jednocześnie kilkakrotnie w swojej wypowiedzi przywołał czasy niemieckiej okupacji i nazizmu
- wskazał Żaryn.
W swojej wypowiedzi Naryszkin prezentował rosyjską wojnę przeciwko Ukrainie jako wewnętrzną sprawę Ukrainy, a rząd w Kijowie określał jako niebezpieczny i nacjonalistyczny. Celem Naryszkina było ukazanie Ukrainy, jako państwa pogrążonego w walkach wewnętrznych, które są skutkiem rzekomego odradzania się neonazizmu na Ukrainie. To próba zakłamania prawdy o rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie.
Żaryn przypomniał, że hasła o "odradzającym się nazizmie" to stała metoda rosyjskiej propagandy, nie tylko przeciwko Ukrainie, ale i innym krajom Europy Środkowej.
- Rzucając insynuacje i fałszywe oskarżenia Rosja deprecjonuje przeciwników i uzasadnia agresywne działania wobec nich. Siergiej Naryszkin kieruje rosyjskim wywiadem cywilnym, jest osobą ze ścisłych kręgów elit rządzących na Kremlu. Jest stale zaangażowany w prowadzenie walki informacyjnej przeciwko Zachodowi. Działania te są prowadzone pod dyktando rosyjskich służb specjalnych
- wskazał Żaryn.
Rosja kolejny raz sięga po fałszywe oskarżenia o neonazizm, tym razem uderzając w Ukrainę i rząd w Kijowie.
— Stanisław Żaryn (@StZaryn) February 1, 2022
Przyczynkiem była wystawa otwarta w Moskwie dot. „naruszeń praw człowieka na Ukrainie”. 1/7 pic.twitter.com/dN4g8Gp8wv