Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Polityk PO wysadził narrację Giertycha i spółki. "6 sierpnia prezydentem zostaje pan Karol Nawrocki"

Polityk Koalicji Obywatelskiej, Paweł Kobyliński, niezależnie od tez rzucanych przez Romana Giertycha i silnych razem, a przez pewien czas także przez liderów partii, stwierdził, że "6 sierpnia prezydentem zostaje zaprzysiężony pan Karol Nawrocki". - To, że to nie jest kandydat, na którego nie głosowałem, to nie znaczy, że nie będę uznawał wyborów. Uczestniczyłem w paru wyborach, raz zostawałem wybrany, raz nie, ale zawsze akceptowałem ten wynik. Takie są uroki demokracji - stwierdził w TV Republika.

Od początku czerwca, kiedy Karol Nawrocki wygrał wybory prezydenckie, środowisko koalicji 13 grudnia zaczęło rozpowszechniać narrację o rzekomym sfałszowaniu wyborów. Równocześnie zainicjowano zorganizowaną akcję masowego składania protestów wyborczych do Sądu Najwyższego. Twarzą obu tych inicjatyw był poseł KO, Roman Giertych i jego internetowi akolici.

Reklama

Tezę o fałszerstwach obaliły kolejne ustalenia państwowych instytucji - najpierw Sądu Najwyższego, a potem - prokuratury.

Kilka dni temu rzecznik Prokuratury Krajowej wydał komunikat ws. oględzin głosów z 250 obwodowych komisji wyborczych. Wynika z niego, iż Karol Nawrocki powinien otrzymać o zaledwie... 1538 głosów mniej, a Rafał Trzaskowski o... 1541 głosów więcej. Dowodzi to, jak chybione i dezinformujące były hasła i "raporty" mówiące o masowych "fałszerstwach wyborczych" i setkach tysięcy "przekręconych" głosów.

Unieważnienia demokratycznego rezultatu próbowano na wiele sposobów. Niedawno Szymon Hołownia, marszałek Sejmu,  potwierdził odniesienia medialne, mówiące o tym, że naciskano na niego, by wziął udział w zamachu stanu. "Wielokrotnie proponowano, czy sugerowano mi, czy byłbym gotowy przeprowadzić zamach stanu" – powiedział na antenie Polsat News. Jak dodał, sugestie te dotyczyły zablokowania lub opóźnienia ceremonii złożenia przysięgi przez nowo wybranego prezydenta Karola Nawrockiego. Marszałek podkreślił, że stanowczo odrzucił te propozycje.

W tej sprawie marszałek zostanie przesłuchany przez prokuraturę.

- Ktoś, kto wierzy, że opozycja może skręcić wybory, to by oznaczało, że Polska jest krajem niesamowitych możliwości, nie ma tak nigdzie indziej na świecie. Nie ma możliwości, żeby opozycja namieszała coś w wyborach. Jak się popatrzy na te różne rzeczy, to raz ktoś źle dosypał na Nawrockiego, raz ktoś źle dosypał na Trzaskowskiego, bo po prostu zdarzają się pomyłki, ludzie są omylni. Dlatego 6 sierpnia prezydentem zostaje zaprzysiężony pan Karol Nawrocki. Nie był to mój kandydat na prezydenta, ale jest to prezydent RP, której jestem obywatelem i szanuję wybór większości Polaków

- dodał Paweł Kobyliński z PO

Źródło: niezalezna.pl, TV Republika
Reklama