Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Polityk PO odniósł się do obrzydliwej zbrodni w Kłodzku. "Od 2015 byłem posłem z tego okręgu..."

Politycy niedawnej Platformy Obywatelskiej, a obecnie Koalicji Obywatelskiej niechętnie zabierają głos ws. obrzydliwej zbrodni na Dolnym Śląsku, której ofiarami padły dzieci i zwierzęta. Wśród skazanych w związku z pedofilią i zoofilią jest działaczka partii z Kłodzka. - Od 2015 byłem posłem z tego okręgu... - napisał Tomasz Siemoniak.

Politycy Platformy Obywatelskiej (obecnie Koalicja Obywatelska) poza oświadczeniem regionalnych struktur nie odnoszą się do obrzydliwej zbrodni, która dokonała się tuż pod ich nosem. Działaczka z Dolnego Śląska została skazana na 6,5 roku więzienia w sprawie związanej z pedofilią i zoofilią, która dokonywała się przez lata w jej najbliższym otoczeniu.

Sprawę nagłośnił dolnośląski dziennikarz Marcin Torz. Wśród opublikowanych przez niego zdjęć pochodzących z sieci, znalazło się wiele fotografii skazanej Kamili L. z politykami z pierwszych szeregów obecnej partii rządzącej. Jednym z nich był także obecny koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.

"Czy naprawdę Pan uważa, że w 2017 roku mogłem cokolwiek podejrzewać?"

- napisał minister w rządzie Tuska.

Jednak dziennikarz wskazał, że jego wspólne zdjęcie ze skazaną o współudział w najobrzydliwszych zbrodniach wobec dziecka zostało zrobione później, podczas kampanii wyborczej.

"Trudno oczekiwać, żeby politycy bywający tam okazjonalnie cokolwiek podejrzewali"

"Od 2015 byłem posłem z tego okręgu z kontaktem z setkami osób tam działających" - tłumaczył polityk KO na platformie X. "Jeśli w Kłodzku nikt się nie zorientował, to i trudno oczekiwać, żeby politycy bywający tam okazjonalnie cokolwiek podejrzewali. Cała sytuacja jest dla mnie bardzo bulwersująca, szczególnie dramatyczny los dzieci" - dodał we wpisie.

W swoim komentarzu starał się udowodnić, że nie kojarzy kobiety, jednak w jego wpisach w mediach społecznościowych z okresu kampanii wyborczej wyraźnie polecał jej kandydaturę na stanowisko radnej powiatu. Wpis został usunięty.

Siemoniak przyznał, że mimo że jest wybranym z tamtego regionu posłem, to nie mieszka na Dolnym Śląsku od 40 lat. "W Kłodzku byłem przez 8 lat 2015-2023 kilkanaście razy z krótkimi poselskimi wizytami" - dodał.

Odniesienie się do sprawy docenił dziennikarz, który skomentował, że "bardzo szanuje postawę" ministra, który "jako jeden z nielicznych polityków KO nie udaje, że tematu nie ma".

 

Źródło: niezalezna.pl, x.com

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej