Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Polityczna zemsta Tuska rękami ABW? Lawina KOMENTARZY po odebraniu dostępu Szatkowskiemu

- Działania, które wyglądają jak zemsta polityczna, muszą z czasem zostać ocenione przez prokuraturę. I rozliczone! - stwierdził doradca prezydenta RP Stanisław Żaryn, odnosząc się do odebrania przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego dostępu do informacji niejawnych byłemu ambasadorowi RP przy NATO Tomaszowi Szatkowskiemu. Decyzja podległych premierowi służby jest szeroko komentowana w sieci.

W czwartek były ambasador RP przy NATO Tomasz Szatkowski poinformował, że po roku postępowania Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego odebrała mu dostęp do informacji niejawnych. Co ciekawe o decyzji podległych premierowi służb nie dowiedział przewidzianą drogą prawną, a... od dziennikarzy portalu TVN24. 

Reklama

Podkreślił, że w sprawie kwestionowania jego dostępu od samego początku było wiele nieprawidłowości. Nie ma wątpliwości, iż decyzja jest jedynie "próbą przedłużenia osłony motywowanych wewnątrzpolitycznie działań" Donalda Tuska pod jego adresem. i zapowiedział odwołanie od niej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. 

Złamano prawo?

Decyzja służb, jak i sposób, w który Szatkowski się o niej dowiedział, wywołała lawinę komentarzy w sieci. Do sprawy odniósł się m.in. doradca prezydenta Andrzeja Dudy Stanisław Żaryn. Ocenił, że będzie ona kiedyś analizowana przez prokuraturę. 

"Wątpliwości wzbudza: Czy były nowe informacje o osobie sprawdzanej - tylko to uzasadnia wszczęcie kontrolnego postępowania w służbach; Czy rząd użył procedur związanych z ochroną informacji niejawnych do destabilizowania pracy ambasady RP przy NATO. I to przed Szczytem Sojuszu; Na jakiej podstawie prawnej premier Donald Tusk, a także minister Tomasz Siemoniak informował o szczegółach postępowania kontrolnego wobec T. Szatkowskiego; Na jakiej podstawie przekazano mediom szczegóły czynności prowadzonych wobec Szatkowskiego"

– wymienił na portalu X.

Żaryn podkreślił, że "wiele wskazuje na to, że przy tej okazji złamano prawo". - Działania, które wyglądają jak zemsta polityczna, muszą z czasem zostać ocenione przez prokuraturę. I rozliczone! - zaznaczył.

"Uderzenie w wiarygodność systemu ochrony informacji niejawnych to zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego!"

– podkreślił.

Były oficer służb Mariusz Kozłowski wskazał, że sytuacja pokazuje obraz destrukcji i ręcznego starowania służbami przez ich zwierzchników - Tuska i Siemoniaka. Podkreślił, że sprawa ma również inny wymiar, który określił jako kryzys zaufania do kontrwywiadu.

"Bo dziś: tylko naiwni nie będą mieli obaw aby powiedzieć w postępowaniu sprawdzającym służbom swoje dane; kontrwywiad traci moralną zdolność do rozmowy z obywatelami aby udzielali pomocy; beneficjentem tej sytuacji nie są politycy (to tymczasowy pozór) ale faktyczne wróg czyli rosyjski, chiński i niemiecki wywiad operujący w Polsce naszej umęczonej"

– ocenił.

Sprawę skomentował także pierwszy Polak na stanowisku dowódcy Eurokorpusu gen. Jarosław Gromadziński, któremu SKW cofnęła dostęp do informacji niejawnych w ubiegłym roku. - Panie Ambasadorze witam w Klubie „docenionych”  przez władzę - napisał na X.

"Tak naprawdę czego oni się boją? Prawda zwycięży!"

– dodał.

Sprawa budzi wiele emocji, a komentarzy w podobnym charakterze jedynie przybywa.

Źródło: niezalezna.pl
Reklama