Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński w piątek oświadczył, że grupa posłów związana z Mateuszem Morawieckim nie będzie już funkcjonować w ramach PiS. Dodał, że w przyszły wtorek Komitet Polityczny partii „przyjmie ten fakt do wiadomości”. Z kolei stojący na czele stowarzyszenia „Rozwój Plus” Mateusz Morawiecki na późniejszej konferencji prasowej poinformował, że jego środowisko walczyło o „jedność obozu Prawa i Sprawiedliwości”.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”
"Dwa płuca"
W wywiadzie z prezesem PiS Danuta Holecka przypomniała, że w jednej z poprzednich rozmów prezes Kaczyński przyznał, że w PiS funkcjonują "dwa płuca". Zapytała prezesa, co się zmieniło, że od 24 lipca jest już jedno "płuco".
Prezes odpowiedział, że "są w dalszym ciągu dwa płuca", ale innego rodzaju. - Przekona się o tym pani może nawet w niedługim czasie - powiedział.
Natomiast jedno płuco działające na zewnątrz organizmu to może być tylko płuco sztuczne
– ocenił prezes Kaczyński.
Podkreślił, że partia nie chciała płuca działającego zewnętrznie. Dodał, że nie było zgody drugiej strony na przywrócenie do partii. Prezes przekonywał, że chodziło o zachowanie "zasady równości i dyscypliny". Chodziło o podpisanie dokumentu o braku działania w "stowarzyszeniach politycznych", co było powtórzeniem regulacji statutu. Przypomniał, że "pewna grupa powiedziała, że tego nie podpisze".
Prezes ocenił, że kwestia nazywania dokumentu "lojalką" nie jest sprawą pierwszorzędną.
Pierwszorzędne jest to, czy się jest gotowym do działania tak samo jak inni i przyjmowania takich samych obowiązków, podejmowania w pewnych sprawach, nie we wszystkich, ale w pewnych - takich samych decyzji - czy też nie. Jeżeli się nie jest gotowym, to się rezygnuje po prostu z członkostwa w partii
– podkreślił.
"Bycie w PiS uzależnione od pewnych warunków"
Powiedział, że taka rezygnacja nastąpiła. Danuta Holecka zwróciła uwagę, że środowisko Morawieckiego twierdzi, iż chce być w PiS.
Bycie w Prawie i Sprawiedliwości uzależnione jest jednak od pewnych warunków
– podkreślił prezes partii. Dodał, że mowa o osobach "które miały pełne możliwości kontynuowania swojej działalności".
Wybór nowego szefa i przyszłość prawicy
Podkreślił, że mogli również być w gremiach, które w przyszłości będą wybierać szefa PiS.
Woleli wybrać inną drogę. W tej sytuacji, która jest dzisiaj w Polsce, dezintegrowanie prawicy jest rzeczywiście czymś bardzo niedobrym
– ocenił.
Szef PiS przypomniał, że gdyby dziś prawica była zrzeszona w jednej dużej partii i jednej mniejszej, to przy dzisiejszych wynikach badań socjologicznych "zwycięstwo byłoby prawdopodobne".
A dzisiaj to jest znak zapytania
– powiedział prezes Jarosław Kaczyński.